Antologja literatury francuskiej/Wolter

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Tadeusz Boy-Żeleński
Tytuł Wolter
Pochodzenie Antologja literatury francuskiej
Data wydania 1922
Wydawnictwo Krakowska Spółka Wydawnicza
Drukarz Drukarnia Ludowa w Krakowie
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały tekst
Całość jako: Pobierz cały tekst jako ePub Pobierz cały tekst jako PDF Pobierz cały tekst jako MOBI
Indeks stron
WOLTER.

Franciszek Arouet (pseudonim: de Voltaire), syn notarjusza paryskiego, urodz. w r. 1694, wcześnie zyskuje, dzięki dowcipowi i talentom, wstęp do salonów paryskich; w 24 roku życia zdobywa laur poety tragedją Edyp (1718), a sławę jego pomnaża jeszcze epopea narodowa Henrjada (1723). Jedenaście miesięcy spędzonych w więzieniu w Bastylji za pamflet Puero regnante również przydaje rozgłosu młodemu autorowi. Przykry i upokarzający zatarg z kawalerem de Rohan wypędza Woltera do Anglji, gdzie zapoznaje się z życiem politycznem, umysłowem i literackiem tego kraju; pobyt ten wywarł stanowczy wpływ na całe życie Woltera. Owocem tego wygnania są Szkice oraz Listy filozoficzne.
Wróciwszy do Francji, Wolter osiada w Cirey, blisko granicy, gdzie pisze dzieło O obyczajach, dalej znakomite jak na stan ówczesnej nauki prace historyczne (Historję Karola XII i Wiek Ludwika XIV) oraz liczne tragedje (Mahomet, Merope, Zaira etc.). Po kilku latach łaski u dworu do którego się zbliża, niespokojny charakter niesie z kolei Woltera na dwór Fryderyka pruskiego (1750), z którym od dłuższego czasu pozostawał w serdecznej korespondencji. Pobyt ten zakończył się kwasami, wskutek których Wolter, rozgoryczony, opuszcza Dwór pruski (1753). Wreszcie osiada w Szwajcarji, w swoich wspaniałych dobrach w Ferney. (Wolter obdarzony był wybitnym talentem finansowym).
Osobliwą jest żywotność, jaką rozwija Wolter w tej ostatniej fazie, między sześćdziesiątym a ośmdziesiątym z górą rokiem. Przez lat dwadzieścia zdoła ten niespożyty starzec utrzymać rozbawioną, oburzoną lub przejętą uwielbieniem Europę w ciągłem napięciu, poddając ton umysłowości współczesnej. Prócz olbrzymiej korespondencji, która w owym czasie miała znaczenie daleko wybiegające poza prywatną wymianę myśli, idą w świat niezliczone ilości t. zw. pasztecików Wolterowskich, broszurek, dialogów, powiastek, katechizmów filozoficznych, kolportowanych oczywiście bezimiennie (przyczem niejeden kolporter przypłacił życiem to rzemiosło), ale poza któremi Europa domyśla się ręki autora. Nie wyczerpany tem jeszcze, Wolter rozwija żywą działalność praktyczną, stwarza dokoła siebie cały dwór, kolonje, fabryki, buduje dobrobyt otaczającej go ludności, rzuca się wszędzie gdzie się nadarza sposobność bronić prześladowanych, zwłaszcza gdy chodzi o fanatyzm religijny. Ta działalność ostatnich lat zdobywa Wolterowi poniekąd to, czego, przy całym rozgłosie, brakło mu potrosze zawsze, t. j. szacunek publiczny. Podróż jego do Paryża jest olbrzymią apoteozą za życia; ale ośmdziesięcioczteroletni starzec nie podołał tym wzruszeniom; umiera w Paryżu, w r. 1778.
Woltera czczono za życia jako poetę; ta część jego twórczości najbardziej jest dziś martwa. Zarazem był on, obok Rousseau’a i Diderota, wodzem tej wytrwałej walki reformatorskiej, która przygotowała Wielką Rewolucję i zmieniła postać świata. W każdej literze która wyszła z pod jego pióra, ścigał nieubłaganie despotyzm, bezprawie, gwałt, fanatyzm, ciemnotę: a walczył najdzielniejszą bronią, bo szyderstwem. Agitacja jego antykatolicka dziś wydaje się często niesmaczna; ale nie zapominajmy, iż była to epoka w której istniała jeszcze inkwizycja, epoka ciemnych, poniżających w swej zaciekłości i formalistyce swarów religijnych. Wolter niósł swojej epoce pochodnię światła, głosił swobodę myśli i miłość ludzkości; to że słowo wolterjanizm stało się z czasem synonimem czegoś oschłego, ciasnego, to, w znacznej mierze, było sprawą jego niepowołanych wyznawców.
Pod względem artystycznym, największą wartość zachowały Powiastki filozoficzne, kreślone przezeń około siedmdziesiątego roku życia (zwłaszcza najgłośniejszy z nich Kandуd); z tych też powiastek wybrano załączone ustępy.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Tadeusz Boy-Żeleński.