Antologja literatury francuskiej/Montesquieu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Tadeusz Boy-Żeleński
Tytuł Montesquieu
Pochodzenie Antologja literatury francuskiej
Data wydania 1922
Wydawnictwo Krakowska Spółka Wydawnicza
Drukarz Drukarnia Ludowa w Krakowie
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Cały tekst
Całość jako: Pobierz cały tekst jako ePub Pobierz cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
MONTESQUIEU.

Karol Ludwik de Secondat, urodz. w la Brède w r. 1689 (umarł w r. 1755) z możnej rodziny szlachecko-urzędniczej, starannie wychowany, otrzymał w spadku po wuju — wraz z nazwiskiem de Montesquieu — godność rajcy parlamentu (sądu) w Bordeaux, którą niebawem, bardzo młodo, zamienił na rangę prezydenta trybunału. Mając lat 32, wydał, bezimiennie, książeczkę p. t. Listy perskie (1721), które zyskały olbrzymi rozgłos i poczytność. Książka ta, w lekkiej i satyrycznej formie, porusza wszystkie niemal bolączki i zagadnienia nurtujące początek XVIII w., będąc jakgdyby zapowiedzią gorączkowej pracy reformatorskiej, która wypełniła ten wiek aż do Rewolucji. Niby-naiwne spostrzeżenia, które podróżujący Persowie czynią w Europie, a zwłaszcza we Francji, pozwoliły autorowi przemycić wiele poglądów, które, wyrażone wprost, byłyby zuchwalstwem nie do pomyślenia. Uwagi o religji, ekonomji społecznej i polityce przeplatane są światowemi błahostkami oraz płochemi i zmysłowemi obrazami z seraju: i w tem również ta książka jest typową dla swej epoki, w której każdemu filozofowi zależało przedewszystkiem na znęceniu kobiet i zyskaniu ich poklasku.
Spędziwszy kilka lat na podróżach po Europie, Montesquieu składa wszystkie godności urzędowe, aby się poświęcić opracowaniu dwóch wielkich dzieł, zarazem najwybitniejszych dzieł epoki: Rozważań nad przyczynami wielkości i upadku Rzymian (1734), oraz Ducha praw (1748).
Pierwsze dzieło jest głęboką i bystrą analizą genjuszu politycznego Rzymu oraz historycznej ewolucji państwa Rzymskiego. Montesquieu miał dla Rzymu kult równy kultowi Montaigne’a: podziwiał rzymską wielkość, rzymskie prawo, rzymską cnotę; jak większość filozofów XVIII w., był on bardzo mało chrześcijaninem. W świetle dzisiejszych pojęć, książka ta posiada oczywiście braki; główną wadą jest bezkrytyczne stanowisko wobec tekstów, które sprawia, iż dla Montesquieu’go np. Numa Pompiljusz jest postacią w równym stopniu historyczną co Cezar lub August.
Duch praw, to owoc dwudziestu z górą lat pracy i myśli pisarza. Montesquieu idzie tu drogą wskazaną przez Kartezjusza; w chaosie zjawisk stara się znaleźć stałe i niezłomne prawa; kształtowanie się i istnienie społeczeństw chce wyrazić jako mechaniczną niemal grę sił. Ten sposób ujęcia, który dzisiaj wydaje się czemś bardzo naturalnem, banalnem niemal, był w owym czasie nowy i płodny. Duch praw jest to porównawcze studjum prawodawstwa; jak treścią Prób Montaigne’a jest człowiek sam w sobie i jego mechanizm duchowy, tak Montesquieu’go zajmuje człowiek jako przedmiot zgrupowań społecznych. Wprowadza pojęcie klimatu, jako czynnika kształtującego obyczaj i prawodawstwo; daje gruntowny rozbiór i definicję trzech typów ustroju państwowego: despotyzmu, monarchji i republiki; w każdym z tych ustrojów stara się znaleźć główną działającą sprężynę (dla despotyzmu k, dla monarchji honor, dla republiki cnotę). Szeroko uwzględnia handel i wogóle kwestje ekonomiczne. W rozważaniach swoich obficie czerpie materjał ze starożytności, z tego co było wiadome wówczas o Wschodzie, o Chinach, Japonji, Rosji; o Polsce również znajduje się tam kilka niezbyt wesołych refleksyj. Wszystko to podane jest z francuską jasnością i zwięzłością; zarazem jednak — jak cały wiek XVIII we Francji — grzeszy Montesquieu zbyt mechanicznem ujmowaniem zjawisk żywego życia. Przewodnią myślą dzieła — obok czysto naukowych dociekań — jest myśl o Francji i o naprawie jej wadliwie funkcjonującego państwowego ustroju; jako wzór przyświeca pisarzowi konstytucja angielska, w czem również jest zwiastunem owej anglomanji politycznej będącej cechą XVIII w. we Francji. Dzieło to, które wywarło olbrzymi wpływ na swoją epokę, jest do dziś jednym ze wspaniałych pomników myśli ludzkiej.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Tadeusz Boy-Żeleński.