Antologia bajki polskiej/Julian Ursyn Niemcewicz

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Julian Ejsmond
Tytuł Antologia bajki polskiej
Data wydania 1915
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
JULIAN URSYN NIEMCEWICZ.
1758—1841.

Niemcewicz jest najpłodniejszym z pośród naszych fabulistów. Jakością utworów niewielu przewyższył zato ilością nikt go przewyższyć nie zdołał.
Wybitną cechą Niemcewiczowskich apologów jest ich aktualność. Poeta bierze jakiś fakt rzeczywisty i na nim osnuwa fabułę. Dzięki aktualności bajki Niemcewicza cieszyły się wielką popularnością. Ale też aktualność główną i niemal jedyną wartość ich stanowi. Niektóre posiadają piękne poetyckie obrazy, humor, dużo wdzięku, ale naogół brak im zwięzłości i artystycznej doskonałości. Stąd często stają się moralizującemi powiastkami. Można je porównać do rzek z wiosną: po brzegach pełno kwiatów i świeżej zieleni, wogóle jednak — za dużo wody.
Wśród bajek Niemcewicza spotykamy kilka o charakterze osobistym. W filozoficznych królują poglądy Oświecenia, według powszechnego zdania. Co do mnie, uważam, że nie należy zanadto uogólniać i rozszerzać wpływu filozofii Oświecenia na bajki Niemcewicza. Przypomnieć warto, że choć naukę często apoteozuje, ale uczonych zawsze i wszędzie uważa za istoty najgłupsze pod słońcem. A czy ich zestawia z małpą, czy z osłem, zawsze na ich niekorzyść zestawienie wypada.
Najciekawsze są polityczne bajki Niemcewicza; odbija się w nich cała epoka współczesna, w której życiu umysłowem i politycznem autor tak żywy brał udział.
Na zakończenie warto podkreślić wielką oryginalność Niemcewicza. Wprawdzie pomysły czasem brał od poprzedników, ale zawsze przekształcał je samodzielnie i przystosowywał do aktualnych okoliczności.











Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Julian Ejsmond.