And (Czycz, 1980)/1

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Czycz
Tytuł And
Wydawca Wydawnictwo Literackie
Data wydania 1980
Druk Drukarnia Wydawnicza
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron

„Przyjedź do mnie. Ważna sprawa.”
i podpis, żadnego więcej słowa. I żadnego nie pamiętam od niego, wcześniej lub później, listu czy choćby jak ta kartki pocztowej, podobnie i ja do niego nie pisałem, mimo że czasem nie widzieliśmy się parę tygodni. I nie pamiętam też tej ważnej sprawy (widzę siebie, na tych schodach, przede wszystkim z guzikami), jestem najwyżej pewien że gdy przyjechałem on otwierając mi drzwi powiedział „dobrze że jesteś” bo zwykle to mówił, może i dodał — czasem dodawał — „właśnie czekałem na ciebie”, — na kartce nie ma daty lecz myślę że dostałem ją dawno i tę ważną sprawę — może naprawdę była — mogłem zapomnieć, zwłaszcza że od pewnego czasu niejasno widzę ważne,
niejasno prócz guzików majaczyło mi w myślach wszystko — i prócz jego palców — wtedy gdy zatrzymałem się żeby te guziki jeszcze raz obejrzeć (na tych schodach które przebiegałem dawniej — tak, bardzo już dawno — mając tyle ważnych — to pamiętam, tylko pamiętając nawet wiele spraw z tamtego czasu, nie widzę ważnych — tyle ważnych spraw i spiesząc się z nimi żeby którejś nie zapomnieć, i pod tymi drzwiami na których otwarcie czekałem zawsze z niecierpliwością) i żeby nie zapomnieć wypróbowanego w domu sposobu uderzania każdym, trafiania we właściwe miejsce, i gdy już otworzono mi drzwi i wydało mi się że pomyliłem piętra — i prócz jego palców — czy nie ma dłuższych niż ja — to by mu dawało przewagę — guziki miałem dobre, płaskie i dość duże, spędziłem cały ranek na ich poszukiwaniu w szafach, szufladach, rupieciach na strychu, „tak”, myślałem, „guziki mam dobre”, z Andem rozstałem się parę godzin przedtem, w nocy w tamtym pociągu, i przed południem miałem u niego być; powiedział:
„Przyjedź do mnie. Zagramy sobie w guziki.”






Tekst udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Dodatkowe informacje o autorach i źródle znajdują się na stronie dyskusji.