Album biograficzne zasłużonych Polaków i Polek wieku XIX/Karol Mecherzyński

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Piotr Chmielowski
Tytuł Karol Mecherzyński
Pochodzenie Album biograficzne zasłużonych Polaków i Polek wieku XIX
Wydawca Marya Chełmońska
Data wydania 1901
Drukarz P. Laskauer i W. Babicki
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tom pierwszy
Pobierz jako: Pobierz Cały tom pierwszy jako ePub Pobierz Cały tom pierwszy jako PDF Pobierz Cały tom pierwszy jako MOBI
Indeks stron
Karol Mecherzyński.
* 1804 † 1881.
separator poziomy
W

Wśród zajmujących się dziejami piśmiennictwa naszego, Mecherzyński zajmuje wybitne stanowisko, jako historyk wymowy polskiej, co pierwszy z wielką sumiennością, z wielkiem przejęciem się a nie bez talentu dziedzinę tę rozpatrzył i umiał ją czytelnikowi w sposób wolny od przesady i pedantyzmu przedstawić. W obec tej głównej jego zasługi, nie można wszakże zapominać ani o jego rozprawach. wyświetlających różne inne strony literatury naszej, ani też o długoletnim wykładzie tego przedmiotu w uniwersytecie Jagiellońskim.

Album p0425b - Karol Mecherzyński.jpg
Tak miejscem rodzinnem, jak i wyłącznem polem działania Karola Mecherzyńskiego był Kraków. Tu przyszedł na świat w r. 1804, tu początkowe i wyższe odebrał wykształcenie, tu otrzymał w r, 1825-ym stopień doktora filozofii, napisawszy po łacinie rozprawę o początkach filozofii, zawartych w poezyi najdawniejszej; tu naprzód u św. Barbary, potem u św. Anny uczył języka polskiego i łacińskiego aż do r. 1850-go; tu od roku 1851-go do I867-go był profesorem historyi literatury polskiej w uniwersytecie, a potem zarządzał biblioteką uniwersytecką; tu od r. 1830-go działał jako członek Towarzystwa naukowego, które w r. 1873-im przekształcone zostało na Akademię umiejętności; tu wreszcie umarł w r. 1881.

Pracę piśmienniczą rozpoczął od rozpraw czysto erudycyjnych, takich, jak: Świadectwa uczonych krajowych i postnnych o kwitnącym stanie nauk w Polsce w wiekach dawniejszych (1828), Historya języka łacińskiego w Polsce (1833), Historya języka niemirckiego w Polsce (1844), O magistratach miast polskich, a w szczególności miasta Krakowa (1845), O rządzie radzieckim, O miezczanach krakowskich i t. p.
Na pole literatury w ściślejszem znaczeniu przeszedł dopiero w r. 1835, pisząc do «Kwartalnika naukowego» artykuł p. t. Filozoficzne pojęcie historyi literatury ojczystej. Pod wpływem panującej ówcześnie dążności społecznej, zapuścił się trzydziestoletni badacz w bardzo rozległe uogólnienia, poczynając od aforyzmu, że «życie jest celem najwyższym życia, » a zmierzając do wykazania, iż wszystkie objawy ducha ludzkiego, a więc i literatura, powinny pozostawać w najściślejszym związku z tym najwyższym celem. W każdem społeczeństwie dostrzegał «własną moc, zdolność kształcenia się i doskonalenia;» stąd społeczność każda «kwitnie i wzrasta według wzrostu krzewiących się w niej sił i żywiołów przyrodzonych; a oświecenie jest rozwinięciem się, kwiatem i najpiękniejszą koroną jego życia.» Był mocno przekonany, że każdy naród ma swoją «myśl społeczną,» wywijającą się «w pasmie różnokształtnych obrazów i zjawisk» i urozmaicającą «barwę polityczną i umiejętną narodu.» Twierdził, że «nie przyjmie się żaden obyczaj w narodzie, żaden smak obcy, albo przynajmniej słabe i chwilowe tylko może mieć panowanie, jeżeli nie wypływa z tej głównej myśli, z której się rodzi wszelka właściwa tej społeczności swojska myśl i czucie.»
Jak te poglądy ogólne zastosował Mecherzyński do dziejów literatury polskiej, nie wiemy, gdyż w drukowanym ciągu artykułu jego znajdujemy zaledwie początek zwrotu do «czasów przedhistorycznych Lechii;» dalsze ustępy tej rozprawy już się nie pojawiły nigdzie, a sam autor w późniejszej działalności nie wrócił do owych najwyższych filozoficznych uogólnień, gdyż się poświęcił wyłącznie badaniu i przedstawieniu szczegółów, dotyczących piśmiennictwa i wykształcenia naszego. Rozpatrywał je z tego «narodowego» punktu widzenia, którego najlepszym u nas rzecznikiem był Kazimierz Brodziński. Mickiewiczowski romantyzm bardzo słabo nań oddziałał, tak dalece, że mówiąc r. 1851-go o jego wpływie, nie wahał się wyrzec, że «górujący talent pisarza (t. j. Mickiewicza), zbaczając w pierwszym polocie, nadał błędny kierunek poezyi pociągnięcicm za sobą mnogiej rzeszy naśladowców.» Rozumiał on piękność wielkich dzieł Mickiewicza, lecz mówił o niej chłodno i nie bez licznych zastrzeżeń, Geniusz piewcy Dziadów przedstawiał mu się w postaci «niszczącego wszystko meteoru.» O wiele cieplej, serdeczniej mówił o Brodzińskim, widząc w nim niewątpliwie pokrewną sobie duszę, której przeważną zdolnością jest «cichy, badawczy rozum, co uważnie stąpa po nowej i nieprzechodzonej jeszcze drodze, rozgląda się wokoło, radzi własnych przeczuć i umiejętnie z cudzych doświadczeń korzysta.» Nic też dziwnego, że ze wszystkich studyów literackich, jakie napisał Mecherzyński, a napisał ich dużo, najpiękniejszą, najlepiej odczutą i najstaranniej nakreśloną jest rzecz O pismach Kazimierza Brodzińskiego, pomieszczona w «Bibliotece warszawskiej» z r. 1859-go.
Jako profesor historyi literatury polskiej w uniwersytecie Jagiellońskim, Mecherzyński nie zasłynął ani zapałem, ani świetnością krasomówską wykładu; lecz się odznaczał spokojem, niekiedy w chłód przechodzącym, sumiennością i jasnością. Chociaż rozpatrywał oczywiście wszystkie rodzaje literackie, najchętniej atoli zatrzymywał się nad wymową, której dzieje były u nas bardzo mało obrobione. Temu zamiłowaniu do mówców zawdzięczamy najznakomitszą pracę naszego autora: Historyę wymowy w Polsce (1856-60 trzy tomy). Jak pojmował swoje zadanie, widać to ze słów wstępu: Pierwszym tu obowiązkiem dziejopisa jest pogląd uważny na te psychologiczne, społeczne i polityczne warunki, od których zawisła wymowa, już jako zdolność przyrodzona, już jako sztuka umiejętnie kształcona i doskonalona. Bada on wewnętrznie i zewnętrznie naród, jego charakter, uprawę społeczną, tudzież język, jako narzędzie powszechne i organ umysłowości; zważa rozmaite objawy w życiu domowem i publicznem, świeckiem i religijnem, i z ich zarysów układa swój obraz, scenę historyczną, z głównym jej działaczem — wymową. Stąd postępując do szczegółów, ocenia stanowisko każdego z osobna mówcy, zbiera z ich życiorysów główniejsze barwy i znamiona i roztrząsa ich dzida, zważając, co w nich było własnością geniuszu, a co owocem działających nań wpływów; co wyniknęło z potrzeb krajowych dla życia rzeczywistego, a co z wyłącznego powołania — dla sztuki. Dwojaką bowiem w swym historycznym obrazie ma ukazać stronę: praktyczną i teoretyczną, t. j. wymowę i jej naukę, mówców i ich szkołę,»
Jest to dokładny opis tego, co Mecherzyński dał w swej książce. Program tu zakreślony spełnił w zupełności sposobem, nie budzącym wprawdzie żywszego zajęcia, lecz nie odstręczającym suchością i nadmiernemi drobiazgami. Dzieło jego może być istotnie nazwane «obrazem» dziejowego rozwoju wymowy naszej, bo autor nie poprzestał w niem na charakteryzowaniu poszczególnych osobistości i ich utworów, lecz dawał uogólnienia, odnoszące się nietylko do wielkich okresów, na które historyę wymowy podzielił, ale i tych faz poszczególnych, jakich w obrębie tych okresów dopatrzyć umiał. Zbliżył się tym sposobem bardziej niż inni dziejopisowie literatury do metody prawdziwie historycznego opowiadania; szkoda jeno, że, dawszy charakterystykę faz rozwojowych, nie uszeregował mówców według tychże faz, lecz obrabiał ich w ramach całego okresu. Znajomość przedmiotu miał wielką; wielu mówców on pierwszy odczytał i ocenił, przysparzając dużo przyczynków do poznania naszej oświaty i twórczości. Szczególną jego zasługą było, iż zwrócił uwagę na niewłaściwość ryczałtowego potępiania literatury naszej XVII wieku i przekonywającemi dowodami pogląd swój poparł.
Całości pracy zamierzonej nie wydrukował. Z pięciu okresów, na jakie podzielił «Historyę wymowy w Polsce,» dał nam tylko cztery, sięgające do r. 1750. Niewielka pokupność dzieła zraziła go, jak się zdaje, od dokończenia wydawnictwa. A jednakże ono stanowi największą zasługę badawczą naszego pracowitego autora. Zasługą jego wtórną, że tak powiem, jest przyswojenie językowi naszemu znakomitych Dziejów polskich, napisanych w XV wieku przez Jana Długosza. Przekład ten, udostępniający ogółowi poznanie wielkiego historyka, wyszedł w Krakowie w pięciu tomach r. 1867—70.
Inne dzieła Mecherzyńskiego, pomiędzy któremi znajduje się także krótka Historya literatury polskiej dla młodzieży z zastosowanemi do niej Przykładami i wzorami, mają już drugorzędne znaczenie, chociaż we wszystkich znaleźć można i dużo szczegółów zajmujących lub ważnych, i język piękny, szczero-polski.

Piotr Chmielowski.



Album zasłużonych Polaków wieku XIX t.1 s242.png




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Piotr Chmielowski.