Akta kryminalne pod l. 113/Tom I/Wstęp
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Akta kryminalne pod l. 113 |
| Wydawca | Wydawnictwa "Biblioteki najciekawszych Powieści i Romansów" |
| Data wyd. | 1872 |
| Druk | Kornel Piller |
| Miejsce wyd. | Lwów |
| Tłumacz | anonimowy |
| Tytuł orygin. | Le Dossier nº 113 |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
W wieczornych dziennikach z wtorku, dnia 28. lutego 186* roku, pod rubryką „Rozmaitości“ czytano:
„Ogromna kradzież, spełniona w domu bankiera, pana Andrzeja Fauvela, poruszyła dzisiejszego rana całą okolicę ulicy Provence. Zręczni a zuchwali złoczyńcy włamali się do biur, i tam odbiwszy kasę, która ze wszech miar uważana była za niedostępną, wyjęli z niej znaczną sumę, dochodzącą 350.000 franków w biletach bankowych. Natychmiast o wypadku tym zawiadomiona policja, rozwinęła zwykłą gorliwość, i poszukiwania jej odniosły pomyślny skutek. Powiadają, że aresztowanym już został P. B., komisant miejscowy; wszystko domyślać się każę, iż wspólnicy jego wkrótce dostaną się do rąk sprawiedliwości.“
W ciągu czterech dni, cały Paryż niczem się nie zajmował, tylko tą kradzieżą.
Potem nastąpiły ważne wypadki: jakiś akrobata złamał nogę w cyrku, jakaś panna debiutowała na małym teatrze, i „Rozmaitości“ z dnia 28. lutego poszły w niepamięć.
Ale dzienniki na ten raz były, może umyślnie, źle, a przynajmniej niedokładnie poinformowane.
Prawda, że suma 350.000 franków zginęła w domu pana Andrzeja Fauvela, ale nie w taki sposób. Jeden z komisantów był istotnie chwilowo przyaresztowany, ale nie miano przeciw niemu żadnego stanowczego dowodu. Kradzież ta, ważności niezwykłej, pozostała niewytłumaczoną.
Wreszcie, oto są fakta, skreślone szczegółowo na podstawie protokołów badań.