500 milionów Begumy/XX

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Juliusz Verne
Tytuł 500 milionów Begumy
Data wydania 1909
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz nieznany
Tytuł orygin. Les Cinq cents millions de la Bégum
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
ROZDZIAŁ XX.

Zakończenie.

Miasto-Francya, wolne od wszelkiego niepokoju, żyjące w zgodzie ze wszystkimi sąsiadami, dobrze administrowane, szczęśliwe, dzięki rozsądkowi mieszkańców swoich, kwitnie pomyślnością. Szczęście jego sprawiedliwie zasłużone, nie budzi zazdrości, a siła poskramia najkłótliwszych nawet.
Stalowe miasto było tylko straszną fabryką, groźną maszyną zniszczenia w żelaznem ręku Herr Schultze’a; dzięki Marcelemu Bruckmannowi likwidacya jego odbyła się bez niczyjej krzywdy, i Stahlstadt stało się punktem środkowym użytecznego przemysłu.
Marceli jest od roku najszczęśliwszym małżonkiem Joanny.
Co do Oktawiusza, ten stanął pod rozkazami szwagra i ze wszystkich sił swoich dopomaga mu w pracy. Siostra jego zamierza właśnie ożenić go z jedną ze swych przyjaciółek, śliczną dziewczyną, której przymioty charakteru i zdrowy rozsądek powstrzymają go od nowych pokus.
Życzenia doktora i jego żony spełniły się zatem, i możnaby powiedzieć, że stanęli oni u szczytu szczęścia i sławy — gdyby sława najmniejszą grała rolę w ich zacnych dążeniach.
Można zatem już teraz zapewnić czytelników, że przyszłość należy do usiłowań doktora Sarrasin’a i Marcelego Bruckmann’a, i że przykład Miasta — Francyi i Stahlstadt’u, wzorowego miasta i wzorowej fabryki, nie zginie dla przyszłych pokoleń.



KONIEC.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Juliusz Verne.