Przejdź do zawartości

Żywioły

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Napierski
Tytuł Żywioły
Pochodzenie Ziemia wolna
Wydawca Księgarnia F. Hoesicka
Data wyd. 1930
Druk Drukarnia Ministerstwa Spraw Wojskowych
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
ŻYWIOŁY


Rośnie: ziemia, powietrze, ogień oraz woda,
Wszystkość, spojona z czterech groźnych elementów.
Z najgłębszej głębi rośnie w głębie firmamentów
Ku gwiazdom starym gwiazda zielona i młoda.

Rodzą się, przetapiają i gasną skupienia.
Nasienia z tego świata i z nieba napoły:
Rozbłyskują się nagle świecące żywioły,
Anioły, śpiące twardo i ciężko, jak ziemia.


I.

Z ciebie wyrastający, czarnej i samotnej,
Ogromniejemy w wszechświat, samotny i czarny,
I niema kresu tobie w pustce planetarnej:
Wszędzie jest tylko ziemia w odbiciu stokrotnem.

Aż kiedyś się wyrwiemy poza światy wrogie
I zrzucimy ich ciężar wraz z istnieniem razem:
Wtedy wyrośniesz nad nas ciężkim czarnym głazem,
Zamurujesz nas sobą i przysypiesz grobem.


II.

Wianie wiatru, głos zwierząt, dźwięk — tej oto — mowy
Napełnia rozszerzone żywem życiem płuca.
Wydech cichym strumieniem niebiosa wyrzuca,
Łącząc ciało z istnieniem, jak widnokrąg nowy.


Chłonę słone przestworza wargami obiema,
Światło wielu atmosfer znów uderza oczy —
To on, wielki wiejący, z sobą nas jednoczy:
A tam, dokąd umrzemy, już powietrza niema.


III.

Krzewy ciemne rozdyma gorejącym bogiem.
Listeczki najzieleńsze z ciepłej głębi pędzi.
Owocem ciężkim zwisa na twardej gałęzi,
Gromem zrzuca go złotym — wszechrodzący ogień.

Zanim z powietrzem ciało ludzkie w płomień zwiąże.
Znów zapłodni palącem tchnieniem pustkę światów.
Rozprowadza po glebie ciepłej, glebie kwiatów:
I już płonie kwiatami, w ciemnych drzewach krąży.


IV.

Szklanemi korzeniami ryjąc w mrocznej glebie.
Tryska, w dźwięku obraca się łodygą ślizką,
Jak kulę z celulojdu czubem wodotrysku
Podrzuca siebie samą, aby opaść w siebie —

Fontanna bezustanna ciśnieniem wysokiem,
Którem rządzą księżyce. wygina się, wspina
— Z warg zawartych wypływa ostatnim krwotokiem,
Wodą w nicość zmienioną, jako ongi w wino.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Marek Eiger.