Jeszcze tylko kilka ciężkich chmur
Nieporozpychanych nozdrzem konia,
Jeszcze tylko kilka stromych gór,
A potem już słońce i harmonja...
Jeszcze tylko z hełmu kilka piór
W wiatru odrzuconych próżnię —
Jeszcze tylko jeden pękły grot,
Błyskawica jedna — jeden grzmot — A potem już nie!...
2.
Tak samo i w życiu — czasów wir
Jezdnego na hipogryfie[1] ima,
Gruby mu rozrywać każe kir,
Trumny przeskakiwać, których niéma.
Za czarnością trumien świta mir[2],
Wynagradzający słusznie;
I wciąż tylko jeden jeszcze trud,
Wysilenie jedno — jeden cud, A potem już nie!... 1863.
↑hipogryf (gr.) — zwierzę bajeczne, wymyślono przez włoskiego poetę Bojarda: skrzydlaty koń z głową gryfa.