Święto

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Grochowiak
Tytuł Święto
Pochodzenie Ballada rycerska
Wydawca PAX
Data wydania 1956
Druk Toruńska Drukarnia Dziełowa
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

ŚWIĘTO


Czerwone chorągwie powitały dzień —
Trzydzieści sześć armat wypaliło w niebo,
Nie po to, by starzec ogłuchły jak pień
Wyskoczył z piernatów i spytał: dlaczego?

Bo po co nam straszyć i smutny ich strach
Na oknach zawieszać białymi nosami?
Po nocach świetlistych i burzliwych dniach
Podrepczą z kotami, kanarkami, psami...

I będą sprzedawać kanapy swe stare,
I tylko deszczykiem aura ich opłacze —
...I nagle się znajdzie pod jakimś filarem
Nagrobek z wianuszkiem. Pistolet i szpaczek.





Tekst udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.