Śpiewnik kościelny/Słyszę z nieba muzykę

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Słyszę z nieba muzykę
Pochodzenie Śpiewnik kościelny
Redaktor Michał Marcin Mioduszewski
Data wydania 1838
Druk Stanisław Gieszkowski
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały rozdział Pieśni na Boże Narodzenie I
Pobierz jako: Pobierz Cały rozdział Pieśni na Boże Narodzenie I jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały rozdział Pieśni na Boże Narodzenie I jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały rozdział Pieśni na Boże Narodzenie I jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron

PIEŚŃ XVII.



\relative c {
\clef tenor
\key f \major
\time 3/4

\autoBeamOff
\repeat volta 2 {
\stemUp f8 \stemDown f' f4 e |
d8 d c2 |
d8 d d4 c | \break

bes4 a2 } \repeat volta 2 {
\stemUp f8 a a4 g |
g8 bes bes4 a | \break

\stemDown a8 c c4 bes |
bes8 d d4 c |
c8 e f4 \stemUp f, |
g f2 }
}
\addlyrics { \small {
Sły -- szę z_nie -- ba mu -- zy -- kę i A -- niel -- skie pie -- śni,
Nie chce ro -- zum po -- jąć te -- go, 
Chy -- ba o -- kiem doj -- rzy cze -- go, 
Czy się mu to nie śni.
} }
\addlyrics { \small {
Sła -- wią Bo -- ga że się nam do sta -- jen -- ki mieś -- ci:
} }


Słyszę z nieba muzykę i Anielskie pieśni,
Sławią Boga że się nam do stajenki mieści:
Nie chce rozum pojąć tego,
Chyba okiem dojrzy czego,
Czy się mu to nie śni.

Słyszę z nieba muzykę, jużci to na jawie,
Wyśpiewują o takiej dziwnej Boskiej sprawie:
Że Bóg przyjął stan człowieka.
Panieńskiego łaknie mleka,
Ku ludzkiej naprawie.

Skoczmyż raźno kto pierwej do szopy przyskoczy,
Jużci widzę co nigdy nie widziały oczy:
Wespół bydło z Aniołami,
Bije w ziemię kolanami,
I w żłobek się tłoczy.

A kto moje bydlęta nauczył mądrości,
Kto im podał do serca naukę miłości:
Iż do dzieciny maleńkiej,
I do jego matuleńki,
Padły w uprzejmości.

Nierozumny osiołku! znasz ty w ciele Boga?
O wołeczku! Bógże to, co czci twoja noga?
Toż to Bogu niebo ciasne,
Słońce mu się ściele jasne,
Na garstce barłogu.

Przecież moje bydlęta klękają w tej dobie,
Cóż się dziwię, Bóg stanął w dziecięcej osobie:
O piękności w ludzkiem ciele!
O ciałeczko! jako wiele
Magnesu jest w tobie.

Pozwólże mi mateńko szczęśliwa i święta,
Wziąść na ręce Synaczka, aby te rączęta
Duszę moją zapaliły,
I z więzienia uwolniły,
Zdjąwszy z onej pęta.

Cóści cóś do mnie dziecię śliczne przemówiło,
I z oczu swych pochodnie do serca rzuciło:
Nikt nie zgadnie, jak mnie kradnie,
Duch nie władnie, węglem padnie,
A zgorzeć mu miło.


Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).