Śpiew żałobny

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Fredro
Tytuł Śpiew żałobny
Pochodzenie Dzieła Aleksandra Fredry tom XII
Data wydania 1880
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Drukarz Wł. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

ŚPIEW ŻAŁOBNY.[1]



Już cię niema moje dziecie,
Już cię niema na tym świecie,
Już się jutro razem z zorzą
Twoje oczka nie otworzą.
O, Róziuniu moja miła,
Już nie będziesz się bawiła,
Nie uściśniesz mnie rączkami,
Nie rozczulisz twemi łzami,
Nie ucieszysz swą swawolą,
Nie popieścisz twojéj matki,
Sama będę pośród chatki,

Sama, sama z mą niedolą!
Ach Róziuniu moje dziecie,
Już cię niema na tym świecie!

Już nie będziesz kwiatków zbierać,
Niemi kręty włos ubierać,
Biegać, igrać, stukać w domu
Ach, nie będzie dzisiaj komu..
O, córeczko ulubiona
Nie przytulasz się do łona,
Twoja główka nadół spada
Jakżeś zimna, jakżeś blada!
Ach, Rózieczku moje dziecie
Już cię niema na tym świecie!

Ach, już słyszę, już ci dzwonią,
Już cię wezmą bracia moi
I na górze, gdzie krzyż stoi,
Mokrą ziemią cię osłonią.
Więc się z tobą muszę rozstać,
Sama jedna w świecie zostać,
Już cię nigdy nie zobaczę,
Ach, niech jeszcze dziecie moje
Nad twą główką raz zapłaczę,
Potém, potém,.... O, nieboże!
W koszuleczkę cię ustroję,
I w trumienkę małą włożę;
Moje dziecie, lube dziecie,
Już cię niema na tym świecie!

Już cię biorą biednéj Matce
I na zawsze już cię biorą!

Ach, jak próżno będzie w chatce
O, ma luba, droga, miła,
Tak okrutnie i tak skoro
Twojąś matkę porzuciła!
Ach, czekajcie!... Jeszcze chwilę!
Patrzcie bracia, jak spi mile,
Ach, czekajcie!.... Lecz daremnie
Oderwali ją odemnie.
Ach Róziuniu moje dziecie
Porzuciłaś mnie na świecie!

Już ją kładą w grobek mały
Na toż mi ją nieba dały?
Drogą, lubą mą dziecinę!
Ach, wstrzymajcie trochę linę,
Nie ruszajcie gródki jeszcze,
Ja ją sama w grób umieszczę,
Sama spuszczę w dół głęboki,
Ścisnę jeszcze zimne zwłoki.
Róziu, Róziu, Róziu moja
Matka żegna, matka twoja!
Róziu słuchaj matka płacze!
Ach, powoli sypcie glinę
Na trumienkę, na dziecinę,
Ja jéj nigdy nie zobaczę!
Ach Róziuniu moje dziecie,
Już cię niema na tym świecie!





Przypisy

  1. Na śmierć dwunastoletniéj córeczki siostry autora, Pani Konstancyi z Fredrów Skrzyńskiéj. Naśladowanie śpiewu wiejskich kobiet kiedy śpiewając płaczą czyli zawodzą.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Aleksander Fredro.