Zmierzch majowy
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
| ←Zmory wiosenne | Zmierzch majowy ze zbioru Sad rozstajny Bolesław Leśmian |
Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz→ | |
Zmierzchu majowy, purpurą się ściel!
Z jabłonnych kwiatów - czar tobie i biel ...
W jedną się falę stapiają bez fal -
Ze światłem - smutek, a ze smutkiem - dal.
Ten Maj w niebisach, zwieczorniały Maj!
Przypomnij wszystko - i zrozum - i łkaj...
Wiem, że ty teraz pochyliłeś skroń
W okno, rozwarte na światłość, na woń.
I wzrok wytężasz poza życia kres
Aż do utraty oddechu i łez, -
Aż do wchłonięcia oddali i cisz,
Aż do niewiedzy, dla kogo tak śnisz?
Aż do pytania, dlaczego w ten znój
Świat zda się obcy, choć blizki, choć twój?
I czemu zorzy purpurowy czas
Do trwóg przynagla i ciebie i nas?
I czemu trzeba ku zbłaganiu zórz
Poczwórnych dłoni i aż dwojga dusz?..