Wozy

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych

Wszytki gwiazdy tym pięknym wzorem usadzone
Pojmuje z sobą niebo nieustanowione.
Sama oś, która prędki krąg niebieski toczy,
Z miejsca swego by namniej nigdy nie wyskoczy,
Ale trwa niwzruszona ziemię przenikając
A w poły prawie nieba oba końca mając
Wszczepione, co imienia nie ma w naszej mowie,
Ale polos i Greczyn i Rzymianin zowie.
Jeden z nich na południe w morzu zatopiony,
A drugi na pólnocy wzgórę wyniesiony.
Po prawej i po lewej ręce ten pośledni
Ma dwa wozy widome, jako znaczą jedni:
Trzy gwiazdy niesie dyszel, czterema pałają
Koła; parę niedźwiedzic drudzy przyznawają.
Które grzbiety do siebie są postanowione
Mając głowy na krzyżach spólnie położone
Tak, że na wznak bieg dzierżą; snać mamki były
Jowiszowe i za to nieba dostąpiły.
Jedna z nich Cynozora po grecku się zowie,
Ta druga jest Helice; pośledniej Grekowie,
Ale pierwszej sydońskie nawy używają.
Kiedy głebokie morskie wody przemierzają.
Ona świetna i znaczna, a gdy słońce zajdzie,
Żadnej gwiazdy na niebie tak prędko nie najdzie.
Cynozura zaś mniejsza, lecz wodzem pewniejszym
Żeglarzowi, bo wszytka biega w kole mniejszym.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.