Warszawa
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Warszawo, Warszawo, ty czerwienny grodzie!
- Obrano cię niegdyś królową w narodzie.
- Nie obrano ciebie dla twojej urody,
- Jeno dla tej Wisły, dla tej Białej Wody...
- Jeno dla tej starej mazowieckiej ziemi,
- Co cię kołysała szumami leśnemi...
- Kołysała ciebie, do snu ci śpiewała:
- "Rośnij ty mi, grodzie, wysoko jak skała...
- Wysoko jak skała, co w nią biją fale
- Na brzeg rzucające skrwawione korale...
- Rośnij mi do słońca, daleko za chmury,
- Kędy orły lecą srebrzystymi pióry..."
- Wiatr się górą niesie, po gałęziach chodzi,
- Zorza, co dziś zgasła, znowu rankiem wchodzi...
- Na polanie stoi stary dąb pochyły,
- Co wyrósł przed wieki z piastowej mogiły...
- Na polanie stoi, drobnym liściem chwieje,
- W szumach opowiada twoje dawne dzieje.
- Hej, nie było tobie jasnej gwiazdy w niebie,
- Ani jasnej doli nie było dla ciebie!
- Na granicie Wawel — na piasku Warszawa,
- Nad tą modrą Wisłą świeci tęcza krwawa.
- Nad tą modrą Wisłą jaskółki latają,
- Gubią w wodzie piórka — że gniazda nie mają!
- Ziemio, matko stara, mazowiecka niwo,
- Bądźże miastu twemu chlebem swym życzliwą!
- Dębie ty piastowy, pieśniarzu żałosny,
- Niechże go twe szumy budzą każdej wiosny!
- Siłę niechaj bierze z kłosów swojej ziemi...
- Serce niechaj karmi pieśniami staremi!