W imionniku S.B.
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Jaśniały chwile szczęśliwe, niestety!
Kiedy na błoniach był kwiatów dostatek,
Kiedy mi było łatwiej o bukiety
Niżeli teraz o kwiatek.
Ryknęły burze, ciągłe leją słoty,
Trudno wynaleźć na ojczystej błoni,
Trudno wynaleźć, gdzie kwiat błyskał złoty,
Listka dla przyjaznej dłoni.
Co wynalazłem, nich tobie poświęcę,
Racz wdzięcznie przyjąć, chociażby z tej miary,
Że był ten listek w przyjacielskiej ręce,
Że to ostatnie są dary.
R. 1824 D. 22 w kilka godzin po
odebraniu rozkazu oddalenia się
z Litwy.