Sztuka magiczna
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Od zarania dziejów, człowiek jako istota myśląca, musiał stawiać czoła przeciwnościom natury. W ciągłych potyczkach z nią, odkrywał co raz to inne potrzeby. Jedne miały charakter materialny, inne duchowy. Aby utrzymać się przy życiu musiał jeść. Aby jeść musiał polować, zbierać owoce ziemi, a w końcu ją uprawiać. Do tego potrzebne były mu narzędzia. Zmienny klimat, a szczególnie mroźne zimy, zmuszały go do szycia okryć ze skór upolowanych zwierząt. Z tymi ostatnimi, musiał często staczać krwawe boje. Trudów przeżycia nie oszczędzili mu też jego pobratymcy, którzy od wieków parali się podbojami. Początkowo, wszystkie potrzeby musiał zaspakajać osobiście. Z biegiem lat, w rozwiniętych społecznościach pojawili się osobnicy, którzy ze względu na posiadany talent, świadczenie usług i produkcję towarów niezbędnych dla całej społeczności, przejęli na siebie. Byli to pierwsi rzemieślnicy. Rzemiosło zaś, było historycznie pierwszą formą produkcji opartą na pracy kwalifikowanej i ręcznej technice wytwarzania. Charakterystyczną cechą rzemiosła było wykonywanie i naprawianie przedmiotów codziennego użytku, prostymi narzędziami i maszynami. Powstałe cechy rzemiosł, skupiały szewców, krawców, kaletników, kowali, farbiarzy, tkaczy, i innych. W późniejszym okresie dołączyli do nich zegarmistrze. W potocznym języku, rzemieślnikami nazywano również artystów, pracowników naukowych, mających w pewnym zakresie sprawność techniczną, ale pozbawionych talentu, inwencji twórczej np., rzemieślnik pióra, pędzla. Potrzeby bogatszych przedstawicieli określonych społeczności, zrodziły tzw. rzemiosło artystyczne obejmujące wytwórczość przedmiotów użytkowych i dekoracyjnych o charakterze artystycznym. Do rzemiosła tego zalicza się złotnictwo, jubilerstwo, kowalstwo artystyczne, introligatorstwo, tkactwo artystyczne i inne których forma wyrobów zgodna jest zazwyczaj ze stylem panującym w sztuce danego okresu. W odniesieniu do dziedzin sztuki, pod pojęciem rzemiosła, rozważano wyłącznie opanowanie techniki / np. malarskiej, pisarskiej/ i warsztatu twórczego. Przyjęło się też nazywać rzemiosłem zawód, zajęcie lub fach np. rzemiosło aktorskie, żołnierskie choć przedstawiciele tych zawodów niczego nie produkują. Przyjrzyjmy się teraz Homo Sapiens z punktu widzenia jego potrzeb duchowych.
Pierwotnego człowieka przerażały takie zjawiska jak: trzęsienia ziemi, powodzie, wyładowania atmosferyczne, długotrwałe susze i choroby. Nie potrafił sobie również wyjaśnić dlaczego słońce rozjaśnia ziemię, a księżyc spowija ją w ciemnościach. Nic dziwnego, że wszystkie te zjawiska przypisał bóstwom, które zaczął czcić. Wznosił do nich modły i składał ofiary z tego co miał najcenniejsze. Kiedy panowała susza, prosił o deszcz, kiedy był chory, prosił o zdrowie. Gdy w dzień zapadała noc, błagał swoje bóstwa o powrót słońca. Jeżeli jego prośby zostały wysłuchane, w podzięce odprawiał swój rytualny taniec i śpiewał pieśni pochwalne. Z upływem lat, owe obrzędy i zaklęcia magiczne przejęli na siebie szamani. U niektórych społeczeństw niecywilizowanych, owi czarownicy i znachorzy, pośredniczyli miedzy bóstwami, duchami a ludźmi gdyż posiadali jakoby nadprzyrodzoną moc oddziaływania na rzeczywistość. Aby przekonać o tym wiernych, musieli wykazać się niezwykłymi uzdolnieniami – pozornie niedostępnymi dla przeciętnego zjadacza chleba – które potwierdziłyby ich bliskie kontakty z bóstwami i duchami. Tak narodziły się w ich umysłach pierwsze magiczne efekty, które wiernych nie tylko przekonały o ich nadprzyrodzonej mocy, ale również przeraziły. Egipscy i babilońscy kapłani, opierając się na wiadomościach z dziedziny fizyki, matematyki, astronomii, mechaniki i chemii, wynaleźli wiele urządzeń, które dzisiaj możemy traktować jako szczególne akcesoria iluzjonistyczne. Doskonale opracowane efekty akustyczne i optyczne oraz precyzyjne urządzenia trikowe sprawiały, ze przy oślepiającym blasku księżyca, błyskawicach i grzmotach, drzwi do komnat świątyń same się otwierały, spod ziemi wyrastały posągi, które płakały i wyciągały przed siebie błogosławiące ręce. W ogromnych pustych salach rozlegały się tajemnicze głosy przepowiadające przyszłość, a instrumenty nie dotknięte niczyją ręką wydawały dźwięki. Z biegiem lat efekty iluzjonistyczne będące środkami oddziaływania kapłanów – iluzjonistów na wiernych, stawały się coraz bardziej powszechne. Historia starożytna pęcznieje od opowieści, legend i przekazów o niezwykłych „cudach” zaistniałych w świątyniach. Wiele z nich zostało dokładnie opisanych, a niekiedy nawet wyjaśniono ich sekrety. Owe efekty trikowe, okraszone obrzędami i zaklęciami nazwano sztuką magiczną (Słownik języka polskiego, tom II, wydawnictwo PWN, Warszawa 1979, hasło: „magiczny”). Minęły wieki... Sekrety dawnych magów, szamanów i kapłanów wykradzione ze świątyń, trafiły na jarmarki i pod cyrkowe namioty, ale zainteresowanie nimi nie zanikło. Współczesna sztuka iluzji odnalazła się na estradach, w lokalach rozrywkowych i w zaciszu domowym jako hobbistyczne zajęcie. Jej wytworem, nie są produkty materialne zaspakajające potrzeby społeczeństw. Może tylko producentów rekwizytów iluzjonistycznych, niezbędnych w niektórych przypadkach do zademonstrowania określonego triku, nazwiemy dzisiaj rzemieślnikami. Kiedy jednak iluzjonista, oddaje w swoich pokazach poszczególnym efektom, własną inwencję twórczą, zaczyna się sztuka, która zaskakuje, zadziwia, a czasami wstrząsa. I o tym powinniśmy pamiętać. Aby jednak pokazy iluzjonistów nazwać sztuką, musimy zrozumieć, że muszą być one trudne do wykonania. Prezentacja prostego triku, w którym za wykonawcę pracuje zmyślnie skonstruowany rekwizyt, ze sztuką nie ma nic wspólnego. Zaczyna się ona bowiem od etapu tworzenia nowego efektu, budowania fabularnej etiudy lub całego spektaklu. O końcowym efekcie działalności twórczej możemy dopiero powiedzieć, że mamy do czynienia ze sztuką lub prostym rzemiosłem. Bo sztuka to coś, czego przeciętny człowiek nie potrafi dokonać. Ktoś też kiedyś powiedział, że siłą prawdziwej sztuki jest to, że potrafi zaskakiwać. Nie rozumiem więc dlaczego w odniesieniu do sztuki iluzji, rzadko kto ten fakt dostrzega.
- Caroni
Udziela się zgody na kopiowanie, dystrybucję i/lub modyfikację tego tekstu na warunkach licencji GNU Free Documentation License w wersji 1.2 lub nowszej, opublikowanej przez Free Software Foundation.
Kopia tekstu licencji umieszczona została pod hasłem GFDL. Dostepne jest również jej polskie tłumaczenie.