Strzała i pieśń
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Raz wypuściłem strzałę w powietrze;
Szparko świsnęła w porannym wietrze,
Lecz wzrok mój bystry próżno ją goni:
Któż kiedy strzały dosiągł w pogoni?
Raz zanuciłem zwrotkę piosenki;
W świat popłynęły słodkie jej dźwięki...
Daremnie słucham, bo któż dosłyszy
Echo piosenki przebrzmiałe w ciszy?
Wiele lat przeszło od tej godziny,
Strzałę odkryłem w krzaku dębiny,
A w przyjaciela piersi gorącej
Znalazłem piosnkę moją niechcący!