Statuty Kazimierza Wielkiego/1-40

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych

Statuty Kazimierza Wielkiego
Kazimierz Wielki
41-80

Uwaga! Tekst niniejszy w języku polskim został opublikowany w XIV wieku.
Stosowane słownictwo pochodzi z tej epoki, proszę nie nanosić poprawek!


1. Przeciw sędziemu na odpór ku wyższemu prawu.

Zdarza się, że sędzia sądząc strony, miast Boga mieć tylko na względzie i światło prawdy przed oczyma zaprzeda sumienie i cześć, a ze swej chytrości opuściwszy sprawiedliwość ku jednej ze stron, kosztem drugiej, będzie się skłaniał. Dlatego też stanowimy: gdy wybrany przez nas sędzia lub jego zastępca nie zważając na Bożą bojaźń, postępując stanowczo, rozstrzygnie niesprawiedliwie w sprawie o dziedzinę albo o inną rzecz, przed sąd wytoczoną, wtedy strona pokrzywdzona odwoła się do wyższego sądu. Istnieje w sądach polskich obyczaj, że sędzia którego oskarżą nie ponosi winy aż mu ją udowodnią. Jeśli zaś to nastąpi wtedy łupieże albo trzy grzywny stronie pokrzywdzonej przypadną z karą piętnadzieścia. Karę tę, z czci utratą, ma dać temu, kto go o niesprawiedliwy wyrok pozwał do wyższego sądu.

2. Postanowienie w sprawie dziesięcin.

My, Jarosław z Bożej łaski arcybiskup kościoła gnieźnieńskiego dokonując urzędowego objazdu biskupstwa krakowskiego wszem i wobec wiadomym tym oto pismem czynimy, że między oświeconym księciem z Bożej łaski królem, panem i opiekunem naszym z jednej strony, a bratem naszym miłym Bodzantą, biskupem krakowskim ze strony drugiej, powstały pewne wątpliwości dotyczące dziesięcin i klątw o których niżej wspominamy. Obie strony nie chcąc na sumieniu uszczerbku ponieść, dobrowolnie, bez żadnego błędu czy podstępu ze swej strony i swych namiestników strony, wszystkie sprawy i klątwy na nasze rozstrzygnięcie złożyły, jako na rozjemcę i jednacza przyjętego, dając nam wszelką moc, abyśmy my, a nie żaden inny sąd, nie uchybiając panom ani duchownym ani świeckim, według naszego rozeznania do zgody i porządku przywiedli.

Przeto my, z Bożą pomocą, za radą mądrych i światłych mężów, mając na względzie spokój powszechny i interes kościoła, mocą ślubu danego nam przez obie strony, układamy między panem królem oraz biskupem, aby gdy jakiś grabieżca dziesięciny albo gwałt czyniący rzeczom kościelnym będzie znaleziony, to ma być ukarany klątwą z upomnieniami. Jeżeli by też taki pozostawał pod klątwą 6 miesięcy, kmiecie jego, którzy dają dziesięcinę mają być wyklęci z panem, aż zadość uczynią.

A gdyby też jakaś pani, pana (męża) nie mająca albo której pan w obcych stronach przebywa, dziesięciny dać nie chciała lub też ją zagarnęła, to ma być w powyższy sposób wyklęta.

3. O ranach kapłana albo kleryka.

Stanowimy też, że gdyby zdarzyło się, iżby kapłan lub kleryk był gdziekolwiek, zabity, zraniony bądź też uwięziony wtedy ta parafia, w której to się stało ma być obłożona klątwą i służba boża nie może tam być sprawowana, do czasu wydania winowajcy biskupowi, a gdyby winowajca odszedł lub uciekł to kmiecie danej wsi albo mieszkańcy miasta mają przysiąc, że nie mogli go ująć (zatrzymać), i że nie byli przyczyną śmierci zabitego. Wówczas biskup ma dać takiej parafii rozgrzeszenie, a ów winowajca ma być pozwany pod sąd, a ktokolwiek by go złapał, ma go wydać biskupowi.

4. Gdyby pan chciał kupić dziesięcinę.

Jeżeli jakikolwiek pan chciałby kupić dziesięcinę ze swej wsi, to musi przed dniem św. Jakuba targować się z prałatem, którego jest dziesięcina. Jeżeli tego nie uczyni w porę to wtedy prałat może, mimo nagabywania swego pana sprzedać dziesięcinę komu chce.

5. Gdyby ktoś nałożył klątwę interdyktem. Ustawa.

Jak ustanawiamy w sprawie wielkiej klątwy, zwanej interdyktem: jeśliby jakimś sposobem zdarzył się interdykt dla Krakowa, wtedy mają go tam przestrzegać i być mu posłuszni, ale Kazimierz, co jest nieopodal Krakowa nad Wisłą, nie ma mu być posłuszny, ani też Kleparz. Jak też Kraków nie podlega klątwom na te miasta nałożonym.

Postanawiamy też, że jeśli wyklęty do jakiegoś miasteczka albo wsi, do kościoła czy cerkwi wstąpi, nie wolno tam śpiewać tak długo aż wyjedzie z tego miasta. A ten dawniejszy zwyczaj, że pod klątwa 3 dni nie śpiewano zrywamy. Jak tylko wyklęty z miasta wyjedzie – ma wrócić śpiew, żeby nabożność serc wielu ludzi z powodu tego zatwardziałego grzesznika nie opadła. Gry jednak gdziekolwiek klątwa papieska zostanie położona, to my mocy rozgrzeszenia jej nie mamy, ale należy wziąwszy odpis, jej postanowienia zgodnie z prawem i bojaźnią zachować. Jeżeli chodzi o interdykty to należy tak czynić jak wyżej postanowiliśmy.

6. Ustawa. O dziesięcinach ogrodowych.

O dziesięcinach ogrodowych niewiele postanawiamy. Gdziekolwiek pług orze ogród lub pole, to tam ma być dana dziesięcina zupełna, wyjąwszy użytki to jest: rzepę, cebulę, mak, kapustę i inne wszystkie ogrodowe plony, które motyką bądź rydlem kopią, z tych bowiem dziesięcina nie ma być dana.

7. Ustawa o konopnej dziesięcinie.

O dziesięcinie konopnej tak stanowimy: Gdy kmieć całym pługiem orze, w którym ma woły albo konie, wyprawionych konopi trzy kity ma dać, a który połową pługa orze ten ma dać dwie kity, a który nie ma czym orać, ten ma być zwolniony z dziesięciny konopnej.

[edytuj] Przyjęcie statutu ziemskiego.

Nie zdaje się dziwnym, że z upływem czasu zwyczaje i obyczaje ludu zmieniają się, jako że męstwo nie tylko w żyłach ciała czy hardości serca jest upatrywane ale i w mądrości rozumu szukać go należy.

Przeto my Kazimierz z Bożej łaski król polski pospołu z rycerstwem naszym zobaczywszy z Bożą pomocą to, że od dawnych czasów w ziemiach królestwa naszego częstokroć w sądach, nie według zgody powszechnej, ale podług swego rozumu i rozsądku sądzili, stąd takie same sprawy sądzone były rozmaicie, co rodziło u naszych poddanych sprzeciwy i zamieszanie niemałe, przeto ku chwale Bożej i Matki Jego i wszystkich świętych, a nade wszystko w interesie naszych poddanych ułożyliśmy ten zbiór praw chcąc, aby odtąd aż po wieczne czasy według tych statutów wszyscy pospolicie (jednakowo) w sądach królestwa naszego sądzili i byli sądzeni.

8. Twardość tych ustaw.

Ponieważ (prawo) zbiór albo statuty ani nie są ani nie mają być przypisane minionym pokoleniom, ale teraźniejszym i przyszłym, przeto chcemy, aby nasze prawa i statuty w ten to czas w Wiślicy ułożone, wszyscy ziemianie przyjęli.

9. Ustawa. O dziedzinie zastawionej.

Gdyby ktoś pozwał przed sąd o dziedzinę zastawioną za pieniądze i gdyby pozwanego na rozprawę wezwał i przy tym ów sąpierz na roku zawiłym nie stanął, wtedy powód dziedzinę otrzyma, a pieniądze wrócą do sąpierza

10. O rozjeździe granicznym.

Częstokroć między naszymi poddanymi wybuchają spory o granice pociągające za sobą duże koszty i straty we wcześniej poczynionych pracach. A dzieje się to dlatego, że często rzeka lub strumień dwie dziedziny rozgranicza, a właściciele tychże dziedzin także brzegi owych rzek czy strumieni trzymają (mają w swoim posiadaniu).

Postanawiamy więc, że gdyby rzeka mocą swą, a bez udziału człowieka, opuściła swe koryto i innym popłynęła, granicę między dziedzinami stanowić będą brzegi starego koryta, a w jeziorze, które w nim powstanie panowie i kmiecie z obu dziedzin mogą ryby łowić. Podobnie jeśli rzeka mocą ludzką bieg swój zmieniła, to zawsze pierwszy brzeg koryta granicę między dziedzinami stanowić będzie.

11. Każdy nasz poddany ma stać pod swoją chorągwią.

Prawo rycerskie. Niektórzy nasi rycerze podlegający prawu rycerskiemu wezwani, gdy zachodzi potrzeba do obrony grodów albo udziału w walkach, mają zwyczaj nie stawać pod żadną chorągwią, a to dlatego, by uniknąć trudu walki i stróży, które to obowiązki inni panowie według prawa im utworzonego między sobą dzielą (sprawują). Albowiem zły jest człowiek, który nie sprzyja swojemu ciału, dlatego ustanawiamy, by każdy rycerz lub prosty szlachcic pod swoją chorągwią stawał, a gdy dojdzie do walki, umiał swoje miejsce pod chorągwią dla jej obrony zająć. Jeśliby (od teraz) znalazł się ktoś nieposłuszny temu prawu, ma nam być wydany, przed naszego komornika z tej chorągwi pod którą miał stać, a konie tego rycerza lub szlachcica przysądzone zostaną podkomorzemu.

12. Dłużnik ma być wydany w ręce wierzyciela.

Gdy ktoś zostanie sądownie przeparty tj. pokonany i uznają go winnym czy to o dług czy o inną jakąkolwiek rzecz, ten nie może odejść od sądu, aż nie da zadośćuczynienia wierzycielowi. Niektórzy jednak swą zuchwałością lub z powodu ubóstwa, mino skazania, odchodzą bez zadośćuczynienia, z długu się nie wywiązawszy. Chcemy, aby tacy żadnej korzyści z nieposłuszeństwa swego nie odnieśli, ale gdy będą pokonani w sądzie, mają być wydani w ręce wierzyciela. Jeśliby z niewoli uciekli, wolni będą od długu, za wyjątkiem pochodzącego z kradzieży, który w każdym razie spłacić powinni

13. O ciążeniu.

Z powodu ubóstwa naszych poddanych chcemy uregulować sprawę zastawu. Nauczyli się bowiem sędziowie i ich urzędnicy, że gdy któryś ziemianin na karę pieniężną zostanie skazany, wówczas biorą zastaw, niezwłocznie między sobą dzielą nie okazując łaski miłosierdzia. Przeto my, chcąc temu obyczajowi kres położyć, postanowiliśmy, aby gdy sędzia, wojewoda, albo starosta, albo oprawca czy jakikolwiek ich zastępca zastaw weźmie za karę od naszego ziemianina, bogatego lub ubogiego, szlachcica czy prostego człowieka tj. konie lub inne bydło albo jakiekolwiek inne rzeczy, to zastaw taki nie może być rozgrabiony albo dzielony. Jeżeli jest to zima wówczas tydzień, jeśli lato dwa tygodnie ma być zachowany i to bez względu na to czy sprawiedliwie czy też niesprawiedliwie zastaw wzięto. A ten czyj jest zastaw w dwa tygodnie ma go wykupić.

Jeśli nie wywiąże się ze zobowiązania, ani nie myśli się wywiązać w tym terminie, wówczas sędziowie mają zastaw między siebie rozdzielić. Jeśliby sędziowie lub inni wyżej wymienieni przeciw naszej woli w tej sprawie postąpili, a zastaw przed czasem oznaczonym między siebie rozdzielili, wówczas temu czyj jest zastaw, czy to koń czy inne zwierzę, szkodę mają wynagrodzić według oszacowania właściciela zastawu tak, jak on to zaprzysięgnie. Dodatkowo winni zapłacić karę piętnadzieścia.

14. O pieczęci ojcowskiej.

Ponieważ synowie jedną krwią są spojeni z ojcami, ustanawiamy, że dopóki ojciec żyje, żaden z synów swej pieczęci używać nie może a tylko ojcowskiej.

15. Sołtysi mają na wojnę jechać.

Ustanawiamy, że każdy sołtys tak duchownych jak i świeckich panów, według swoich możliwości ma z mocy prawa brać udział w wyprawach wojennych razem z nimi.

16. Duchowni którzy trzymają ojcowiznę mają na wojnę jechać.

Słusznym jest, aby każdy swego prawa używał. Jednakże częstokroć duchowni w ojczyźnie naszej mieszkający praw ani uchwał, królestwa naszego, ziemian i szlachtę naszą obowiązujących, nie przestrzegają, a przecież z dobrodziejstw królestwa naszego korzystają. Przeto ustanawiamy, aby taki duchowny, który ojcowiznę trzyma na każdą wyprawę wojenną jechał, według szacunku swego majątku wyposażony. A gdyby nie chciał na wyprawę wojenną jechać, wówczas z dóbr z dóbr swoich ma ustąpić na rzecz swojego brata lub innego krewnego. Gdyby nie chciał tego uczynić, ani na wojnę ruszyć, wtedy dobra tego duchownego na naszą rzecz konfiskujemy i wieczne milczenie mu nakazujemy.

17. O daniu zastępcy (Wdowa i panna ma mieć zastępcę procesowego).

Ponieważ dla słabości panieńskiej czy niewieściej przebywanie między zgromadzonymi mężczyznami ma być im oszczędzone, dlatego gdy niewiasta pozwie albo jest pozwana nakazujemy aby sędzia swego podsędka, albo innego zastępcę, wraz z jej przeciwnikiem procesowym, do gospody, w której ona przebywa posłał. Ta niewiasta w obecności wymienionych osób ma ustanowić swym zastępcą procesowym swego rządcę, lub kogo tylko zechce

18. O dopuszczeniu rzeczników albo pierców.

Jako, że każdy ma prawo do najlepszej obrony (swych praw) postanawiamy, aby w sądach królestwa naszego każdy człowiek niezależnie od stanu mógł i powinien mieć swego zastępcę, rzecznika, który jego sprawy by prowadził.

19. W każdym powiecie ma być sędzia.

Ponieważ wielość sędziów powoduje, że w jednakowych sprawach częstokroć różne zapadają wyroki, przeto chcemy aby jeden sędzia, pewny, odrębny i specjalnie ustanowiony był w Krakowie, drugi w Sandomierzu. A gdy nam się spodoba którąś z tych ziem nawiedzić i w jej granice wjechać, wtedy sędzia i podsędek tej ziemi na dworze naszym mają natychmiast stanąć i tu spraw sądzić i wyroki wydawać.

W sprawach o dziedzinę terminy dłuższe niż trzy tygodnie nie mają być dawane, a gdy będzie żałoba o dziedziny wtedy sędzia albo podsędek wspomnianą żałobę przed nami ma wypowiedzieć, a my z rycerstwem naszego dworu rzecz rozsądzimy. A jeśli byśmy byli jakąś pilną potrzebą zajęci, wówczas sześciu albo przynajmniej czterech rycerzy sędziemu i podsędkowi przydamy, którzy tę sprawę według prawa rozstrzygną.

20. W każdym powiecie ma być sędzia, u każdego wojewody.

Ustanawiamy, aby każdy wojewoda miał swego ustalonego sędziego, tj. krakowski jednego sędziego, a sandomierski drugiego sędziego, jak też starostowie mogą mieć każdy swego sędziego.

21. O której godzinie sąd musi być sprawowany.

Wcześniej był taki zwyczaj, że ani godziny, ani czasu sądzenia nie przestrzegano, a wielokrotnie ci, którzy mieli sądzić zbierali się w sądzie po obiedzie, obżarłszy się i opiwszy, przez co powagę sądu wystawiali na szwank i sprawiedliwość na zatracenie.

Przeto by czas i godzina sądów były właściwe postanowiliśmy, odtąd sędziowie sądzili od świtu do godziny dziewiątej, to jest do południa. A gdyby jednego dnia nie rozstrzygnęli wszystkich spraw, tedy bez dodatkowego obciążenia następnego dnia mają w tych samych godzinach rozpatrywać.

22. O rozstrzyganiu wszelkich spraw.

Aby łatwiej sprawy sądowe były rozstrzygane, chcemy, by sędziowie nie czynili względu na zamożność osoby ani ważność spraw, ale według istniejącego rejestru pozywających, to jest sąpierza z iśćcem wezwali, wysłuchali, a wysłuchawszy sprawę rozstrzygnęli. Porządku pozywających pisarz pod rygorem utraty swego urzędu nie może zmieniać (czym mógłby komuś wyrządzić szkodę), który to porządek ustalony według pozewnych listów woźny głośno wywołuje, w taki sposób, że kto pierwszy pozwał, tego sprawa będzie pierwsza będzie załatwiona i tak aż do ostatniej sprawy. Jeżeli któraś strona bez przyczyny nie stawiła się w sądzie, a przez woźnego trzykrotnie wywoływana nie stanęła sama, ani nie przysłała zastępcy, to sędziowie każą iśćcowi odstąpić i pozostałe sprawy pilnie rozpatrują aż do końca. Jeśliby ta trzykroć przez woźnego wywoływana strona nie przybyła do sądu do godziny dziewiątej tj. do południa i gdyby sędziowie chcieli już od sędziowskiego stołu wstać, wezwanie ma być jeszcze trzykroć powtórzone. Jeżeli i wówczas nie stanie, to ma być skazana na to, o co była pozwana.

23. Ustawa o nieposzanowaniu sądu.

Jeśliby ktoś w miejsce sprawowania sadów bez zezwolenia, bez potrzeby wszedł tj. bez wezwania listem pozewnym i uczyniłby to ze śmiałości luz zuchwalstwa, to bez żadnego wyjątku zapłaci karę piętnadzieścia

24. Gdzie kto ma sądzić.

Sędziowie mając miejsce sądzenia ustalone wzięli sobie jednak w zwyczaj wybierać gdziekolwiek miejsce sądzenia co stanowiło utrudnienie dla stron. Dlatego by każdy sędzia wiedział gdzie ma sądzić chcemy by pan krakowski, tj. kasztelan krakowski w trzech miejscach sądził to znaczy w Krakowie, Andrzejowie, Wieliczce. Jeśliby inaczej uczynił i sądził gdzie indziej, wówczas można się od niego odwołać jak od niewłaściwego sędziego. Podobnie ustalamy co do pana sandomierskiego.

25. Jak służebnik ma pozywać.

Przez pozew częstokroć ustanawiane bywają niedogodności, i to z winy sędziów. Dlatego postanawiamy, aby służebnik w następujący sposób pozywał. Gdy ma pozwać ziemianina, wówczas do jego wsi ma jechać, kmiecia żądnego nie ruszając i nagabując do wrót tego ziemianina ma zastukać jego zawołać, podać przyczynę z rozkazu sędziego i kto pozywa, i o co. A gdy i pana i kmiecia miał pozywać razem, wtedy tym samym sposobem laską ma we wrota kmiecia stukać i czynić.

26. Jak ma się odbywać pozwanie.

Częstokroć przez nienawiść, gdy ziemianin pozywa pana wsi wówczas bez przyczyny pozywa i wieś tj. chłopów. Przeto chcemy, aby jeśli którykolwiek ziemianin pozywając niewinnych kmieci, taką niesprawiedliwość uczynił, poniósł karę piętnadzieścia. Jeżeli jednak kmiecie byliby winni, wtedy pan ma każdego pozwać z osobna, do wrót jego przyjechawszy i uderzywszy laską ma podać powód pozwania.

27. Sąpierz pierwszy ma żałobę przedstawić na piśmie.

Często się zdarza, że nasi dworzanie lub ktokolwiek inny, przed nas lub naszego sędziego pozywają chytrze i dla uciśnienia stron. Dlatego my, chcąc obu stronom pomóc ustanawiamy, aby odtąd ci, którzy przed nas albo naszego sędziego są pozwani mieli czas na przemyślenie odpowiedzi, aby takimi przebiegłymi żałobami nie byli przechytrzeni. Dlatego chcemy, aby sąpierz albo pierca najpierw żałobę swoją spisał w pozwie, aby nie mógł już później nic do niej dodać. Jak też, gdy ktoś będzie pozwany o dziedzinę lub o wielką sumę pieniędzy tj. o trzydzieści grzywien, temu ma być wyznaczony rok zwyczajny za trzy tygodnie. Jeżeli jednak sprawa jest o mały dług lub o słowa, wtedy temu termin ma być wyznaczony nazajutrz.

28. Służebnik ma pozywać na polecenie sędziego.

Częstokroć przed nasze oblicze trafiają służebnicy albo woźni, który jeżdżąc po ziemi naszego królestwa ubogą szlachtę, jak też poddanych duchowieństwa nauczyli się łupić i gwałt im zadawać. I to bez żadnej przyczyny i bez woli naszych urzędników czy sędziów wręczają im pozwy, wyznaczają roki. Często owi ubodzy przestraszywszy się przekupują ich pieniędzmi by zaniechali swej działalności (bezpodstawnej). Chcemy, by od tej chwili naszych poddanych nie nękano. Gdy któryś służebnik ośmieli się tam czynić, to wtedy ma być napiętnowany na twarzy, a mienie jego my przejmiemy. Taką karę też poniesie, ten, który kogoś pozwie bez rozkazu (polecenia) naszego sędziego.

29. Nikt nie może chodzić do sądu z bronią.

Niektórzy dla krewnych, przyjaciół czy sług nauczyli się zjawiać w sądzie z bronią i grożąc, usiłują wpływać na wyrok. Dlatego by takich powściągnąć chcemy, aby gdy kto tak uczynił zasłużył na karę dla nas, bez żadnego odpuszczenia, która jest nazywana piętnadzieście.

30. Zły według uczynków swych ma odpowiadać.

Zdarza się, iż gdy ktoś jest pozywany przed nasze oblicze o niektóre przestępstwo, tj. o gwałt lub złodziejstwo często twierdzi, że uczynił to nie z własnej woli, lecz na rozkaz zwierzchników lub na rozkaz panów, którą to wymówką często od zemsty i kary się wymawia. Uznaliśmy, że jest to sprzeczne z bożą sprawiedliwością, dlatego mając bojaźń Bożą na względzie ustanawiamy, aby gdyby takiego przestępcę przed nas albo przed naszego urzędnika przywiedziono nie ma być inaczej traktowany, a tylko według swych czynów ma odpowiadać, i zasłaniać się swoim panem. A jeśliby powołał się na jakieś przywileje albo prawa nasze, czy przez naszych zastępców wydane, my dla poskromienia takich przestępców prawa te odwołujemy i pozbawiamy mocy. A gdy ktoś będzie o dziedzinę albo o inną rzecz przed nas pozwany i stawić się nie będzie chciał, ani o to będzie dbał, wtedy o cokolwiek będzie pozwany, ma być sądzony i skazany.

31. Sędzia przez służebnika ma pozwać.

Niezbędne jest, by każdy sędzia przy swoim urzędzie miał swojego służebnika. Chcemy przeto, aby każdy sędzia pozywał jedynie za pośrednictwem służebnika albo woźnego, z wyjątkiem gdyby jakaś sprawa albo gwałt lub zatarg powstał przed sądem lub na dworze sędziego, wówczas sprawcę sędzia może pozywać którymkolwiek ze swych sług.

32. Nikt bez powodu nie może być pozwany w sprawie.

Wśród niektórych naszych urzędników, ich zastępców i krewnych powstał zwyczaj, iż przez złośliwość czy z chęci zysku pieniądze, czy inne dary zamierzają wziąć wymyślają rozmaite pozwy i ich nimi trapią. Dlatego chcemy, aby taki, który pozwie bez (wskazania) powoda obciążony był karą piętnadzieścia, na rzecz tego kogo w ten sposób pozwał. Przykazujemy też sędziom i podsędkom aby od tej pory bez wskazania osoby powoda żadnego pozwu nie wydawali. W pozwie takim ma być podana przyczyna dla której strona jest pozwana.

33. Gdy ktoś zasłania się nieobecnością współpozwanego.

Zdarza się, że ktoś pozwany o dziedzinę, częstokroć chytrze wobec sądu oświadcza, że Jan lub Piotr są w dalekich stronach, a oni są współdziedzicami tej dziedziny, chociaż naprawdę żadnych praw do dziedziny nie mają, a jedynie po to są przyzwani, aby pozwany w sprawie mógł nie odpowiadać. Dlatego postanawiamy, aby taki Jan lub Piotr, w sądzie wymieniony, był z rozkazu sędziego w jakimś znaczącym miejscu lub osadzie, przy której jest dziedzina lub przy tamtejszym kościele, po trzykroć przez woźnego jawnie wywołany i do sądu wezwany, za wskazaniem miejsca i czasu gdzie ma się stawić. A jeśli nie stawi się w sądzie, to sędzia żałobę powoda ma rozstrzygnąć sprawiedliwie i nieobecnego skazać.

34. O ciążeniu dwóch wołów.

Dowiedzieliśmy się, że gdy jakiś ziemianin za nieposłuszeństwu prawu skazany jest na ciążenie, zdarza się że zamiast sześciu wołów zabiorą mu 30 lub 40 wołów, a zanim je zaprowadzą na to miejsce, gdzie zgodnie z prawem mają stać, to je między siebie rozdzielą. Przeto ustalamy, że za pierwsze nieposłuszeństwo (niestawienie się) służebnik wraz z dwoma pachołkami sędziego ma jechać do wsi tego ziemianina i jeśli on sam tylko jest pozwany, to mają mu wziąć dwa woły, jeżeli zaś kmiecie jego, to każdemu kmieciowi po jednym wole wezmą. To samo nakazujemy przy drugim nieposłuszeństwie. Ale przy trzecim, rzecz, o którą był pozwany ma stracić i taki wyrok ma sędzia wydać. Tego też nie omieszkujemy rozkazać, aby te woły, które zostały wzięte, bez żadnej szkody były przechowywane i karmione dwa tygodnie latem a tydzień zimą. Po upływie tych dni, jeżeli nie zostanie zaspokojone roszczenie, przypadną nam albo naszemu sędziemu. Postanawiamy także, by jeśli służebnika z pachołkami przez sędziego wysłanymi, ziemianin wraz ze swoimi kmieciami nie dopuścił do ciąży lub dokonaną ciążę we wsi lub poza nią, w swych granicach lub poza nimi, odbił siłą, to taki ziemianin nam albo naszemu sędziemu uiści karę piętnadzieścia, a zastaw (ciążę), temu, komu to było przyznane ma dać. A jeśliby ktoś przypisanych kar, na siebie nałożonych nie uiścił albo zastawu (ciąży) nie wykupił, zadośćuczynić nie chciał, wtedy ukarany zostanie karą siedemnadzieścia.

35. O karze zwanej siedemnadzieścia.

Ponieważ kara siedemnadzieścia nikomu nie ma być dawana, ale w całości przeznaczona jest na potrzeby naszego skarbu, przeto chcemy, aby wiedziano w jakich przypadkach ją orzekać,

Najpierw – kto będzie posądzony o podpalenie a nie będzie się mógł bronić,

po drugie – gdy kogoś oskarżą o gwałt lub rozbój na drodze publicznej, a nie będzie się mógł oczyścić,

po trzecie – gdy ktoś nie szanując sędziego naszego dobył miecz lub kord wobec niego,

po czwarte – gdy ktoś o jakąś rzecz sądownie skarżą i każą zadośćuczynić, lub za zadośćuczynienie dać rękojmię, a on to zlekceważy, ani nie zadośćuczyni, ani rękojmi nie złoży, ale od sądu samowolnie odejdzie. Wszyscy tak czyniący taką karą mają być ukarani.

36. O ciążeniu ziemian.

Przez częste ubogich ciążenie szkody oni wielkie i krzywdy niemałe cierpią i to nie według sprawiedliwości, ale więcej dla sporów i pokazania swojej siły (władzy), na ciążenie się wybierają jak na wojnę, a nadto bez polecenia sędziego, bez rozprawy i skazania ziemianina czy jego kmiecia, gwałty czynią. Dlatego chcemy, by sędzia czy podsędek na ciążenie nie posyłał więcej niż dwóch pachołków ze służebnikiem. Także sędzia nie może nikogo ciążyć bez wyroku, ale tylko takiego, którego sąd po rozpatrzeniu sprawy skarze na ciążenie. Jeśliby sędzia co innego uczynił, a w swej zuchwałości kazał kogoś, nie udowodniwszy mu winy, ciążyć dla swej korzyści, wtedy temu, komu tak ciążono, to jest panu wsi lub jego kmieciom, bydło albo inne rzeczy mają być zwrócone bez szkody czy uszczerbku, poprzestając na rękojmi. Nadto rok pewny ma sędzia wyznaczyć na rozpatrywanie sprawy albo udowodnienie swej niewinności. Jeżeli podejrzany dowiódłby swej niewinności wówczas sędzia albo podsędek za każdą osobę niewinnie uciżoną (tj. pana i każdego kmiecia) panu wsi wynagrodzi albo zapłaci karę piętnadzieścia.

Powód ma pozywać sąpierza.

Powód wzywa sąpierza na rok. Gdy sąpierz stanie a powód nie stanie wtedy sąpierca ma być wyzwolony od zarzutów wytoczonych przez powoda. A gdy sąpierca nie stanie osobiście lub nie stanie jego zastępca, wtedy to za nieposłuszeństwo ma być ukarany karą dwóch wołów.

37. Powód ma pozywać sąpierza.

Powód wzywa sąpierza na rok. Gdy sąpierz stanie a powód nie stanie wtedy sąpierca ma być wyzwolony od zarzutów wytoczonych przez powoda. A gdy sąpierca nie stanie osobiście lub nie stanie jego zastępca, wtedy to za nieposłuszeństwo ma być ukarany karą dwóch wołów.

38. O zastawie dziedziny albo czego innego. Ustawa.

Pośpiech w niektórych sprawach jest wskazany. Jednakże w sądzie przy rozstrzyganiu sporów pośpiech nie jest pożądany. Przeto chcemy, by w sprawach o dziedzinę (gdyby ktoś był pozwany) trzy razy należy wezwać pozwanego do odpowiedzi na skargę powoda. Gdyby pozwany za każdym razem nie stawał, dla jego nieposłuszeństwa ma być na trzecim terminie (roku) wyrok wydany, a powodowi ma być przysądzona dziedzina. Ma być również dokonane wwiązanie a sąpierz dziedzinę ze wszystkim straci wyrokiem naszego sędziego.

39. O dowodzeniu gwałtów.

Aby drogę potwarzom zatamować, chcemy by każdy człowiek dobrej sławy, jakiegokolwiek stanu jest pozwany, powód powinien udowodnić to co zarzuca. Jeśliby tak nie było (nie uczynił) sapierz własną przysięgą może się oczyścić z zarzutu. Podobnie postanawiamy, że gdy z pośród mieszkańców tej samej osady czy parafii, jeden drugiego chciał o złodziejstwo jakiejś rzeczy pozwać w sądzie, może to uczynić tylko przez jeden rok. Jeżeli po roku żałobę o złodziejstwo chciałby przywrócić, wtedy to co będzie na drugiego mówił musi udowodnić przesz świadków.

40. Gdy mieszczanin da sukno na kredyt.

Pragnąc koniec uczynić sporom postanawiamy, że jeśli mieszczanin ziemianinowi sprzedał sukno, albo inną rzecz na kredyt, albo pożyczył bez pisemnego poświadczenia, na którym dług by uwidoczniono, to wtedy mieszczanin musi udowodnić zatrzymanie długu świadkami. Jeśli świadków by nie miał, wtedy ziemianin może własną przysięgą uwolnić się od własnego nagabywania.

Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.