V (Asnyk)
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Adam Asnyk
- Gdy nas ciemności otaczają wszędzie,
- W swej zacieśnionej zatrzymując sieci,
- Wzrok nasz nie sięga za drogi krawędzie
- I nie pytamy: Co za nią? jak dzieci.
- Lecz niech kto światło na drodze roznieci -
- To, choć wzrok szerszy widnokrąg posiędzie,
- Dokoła miejsca, które blask oświeci,
- Otchłań ciemności jeszcze większą będzie.
- Wraz z blaskiem wiedzy zdobytej płomienia,
- W miarę, jak widzeń krąg się rozprzestrzenia,
- Wciąż obszar mroków nieprzebytych rośnie...
- I to, co dostrzec możemy, jest niczym
- Przed tym nieznanym, skrytym, tajemniczym,
- Co nam mrok wieczny zasłania zazdrośnie.