Sonet 3 (Asnyk)
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
[edytuj] Sonet
- Jednego serca! tak mało, tak mało,
- Jednego serca trzeba mi na ziemi!
- Co by przy moim miłością zadrżało,
- A byłbym cichym pomiędzy cichemi.
- Jednych ust trzeba! Skąd bym wieczność całą
- Pił napój szczęścia ustami mojemi,
- I oczu dwoje, gdzie bym patrzał śmiało,
- Widząc się świętym pomiędzy świętemi.
- Jednego serca i rąk białych dwoje!
- Co by mi oczy zasłoniły moje,
- Bym zasnął słodko, marząc o aniele,
- Który mnie niesie w objęciach do nieba;
- Jednego serca! Tak mało mi trzeba,
- A jednak widzę, że żądam za wiele!