Setnik rymów duchownych/XVIII

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych

Gdy z Psem albo Lwem, znaki niebieskiemi,
Słońce się zetrze, w gniew się poruszają,
Płomień tak srogi potem rozpuszczają,
Że wszytko niszczą, co tu jest na ziemi.


Rzeki strwożone z brzegami swoimi
Dzieląc się w źrzódła nazad się wracają:
Ziemia tła, a gdzie mieśca oddychają,
Zda się, że Etna dmie ogniami swymi.


Szukają ludzie, zewsząd ogarnieni,
Zioła, owoce, posilenia, chłodu,
By w letnich ogniach byli ratowani;


Ja drżę – gorącem inszy zmordowani –
A z strachów równań mogę być do lodu
Przed ogniem, w którym trwają potępieni.