Setnik rymów duchownych/CXXI

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych

Podobneś mi jest drzewo, [u]cieszę się tobą,
Bo widzę, że jak ze mną świat poczyna z tobą.
Jedne gałązki poschły, drugie precz odcięte,
Snadź ci żal, żeś kiedy jest od ziemi przyjęte.


Tak ze mną poczynają czasy zamierzone,
Że jedne zmysły gasną, drugie już zniszczone,
A często mi żal tego, że świat oko widzi,
Bo kłopot serce trapi, a żal żywot hydzi.


Myślę co, nie pocznę; pocznę li, nie sprawię;
Głowę troską, a ręce próżną pracą bawię.
A kiedy się ku nocy wdzięcznym snom raduję,
Frasunk zwierzchnią pierzyną, żal poduszką czuję.


Panie, Ty wiesz złości me, karz, niż weźmiesz z świata,
Bo niżbyś tam wzgardzić miał, wolę z płaczem lata.
Wszakoż strzeż dusze mojej, by nie chciała tego,
Czym by naruszyć mogła majestatu Twego.