Relacja Ibrahima Ibn Jakuba...

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Relacja z podróży do krajów słowiańskich • Ibrahim ibn Jakub
Relacja z podróży do krajów słowiańskich
Ibrahim ibn Jakub
Tłumaczenie: Cautious.
Wikipedia
Zobacz w Wikipedii hasło Ibrahim ibn Jakub
w przekazie Al-Bekriego

Żyd Ibrahim, syn Jakuba opowiedział: Kraje Słowian rozciagają sie od Morza Syryjskiego [Śródziemnego] aż do oceanu na Północy. Ludzie ze środka [Północy] zajmują jednak te same ziemie i żyją do dziś dnia pomiędzy nimi. Oni dzielą się na wiele różnych szczepów [adżnas]. We wcześniejszych czasach byli oni zjednoczeni przez jednego króla, który zwał się Mâchâ. Pochodził on ze szczepu który zwał się Welînbâbâ, i ten szczep urósł w powagę dzięki niemu. Wtedy nastał podział między nimi i ich państwo updało. Ich szczepy się podzieliły i z każdego plemienia przyszedł do władzy jeden Król. W ten czas mają oni czterech królów: król Bułgarów, Bûîslâw [Bolesław], król (Frâga) [Pragi] , Czech i Krakowa, Mescheqqo [Mieszko], król Północy i Nâqûn (Nakon) na samym Zachodzie. Kraj Nâqûna graniczy na Zachodzie z Sasamu i w części z Mermân (Normanowie = Danowie). Jego kraj [kraj Nâqûna] jest tani i bogaty w konie, które z stamtąd sprowadzane powinny być. Są oni uzbrojeni w broń, mianowicie w pancerze, hełmy i miecze.

Z grodu do granicy jest 10 mil, aż do mostu 50 mil, a tam jest drewniany most, którego długość wynosi jedną milę i od tego mostu aż do grodu Naqûna około 40 mil. Ten gród nazywany jest Grâd, co znaczy Duży Gród, i na południe od Grâdu znajduje się gród, który na słodkim jeziorze zbudowany jest. Tak właśnie budują Słowianie najczęściej swoje grody: oni idą na łąki, bogate w wodę i zarośla, wytyczają tam okrągły albo czworoboczny plac w kształcie i obszarze grodu, tak jak go planują, wykopują tam ziemię i usypują wykopaną ziemię przy pomocy desek i stosów (?) zgodnie ze sztuką o umocnionych bastionach (tawâbî), aż mur zaplanowaną wysokość osiągnie. Również dla grodu bramę mierzą na tej stronie z której chcą i do niej wchodzi się po drewnianym moście z obu stron. Z grodu Grad aż do światowego oceanu odległość wynosi 11 mil. Armia wkracza w kraj Nâqûna z wielkim trudem, bo cały kraj składa się z łąk, zarośli i bagien.

Co dotyczy kraju Bolesława, rozciąga sie on od miasta Pragi aż do miasta Krakowa, na 3 tygodnie podróży, a sięga daleko aż do granic kraju Turków. Miasto Praga jest zbudowane z kamienia i kredy i jest największym miastem targowym z wszystkich krajów. Do niego przybywają z miasta Kraków, Ruś i Słowianie z towarami, a również przybywają z krajów Islamu, Żydów i Turków także z towarami, różnymi monetami, a sprowadzają ze sobą niewolników, cynę i różne skóry. Ich kraj jest najlepszy z krajów Północy i najbogatszy w środki potrzebne do życia. Za jednego feniga można kupić tyle pszenicy, że jednemu człowiekowi wystarczy na miesiąc i u nich można za jednego feniga kupić jęczmień dla konnego na podróż trwającą 40 nocy i można kupić u nich 10 kur za jednego feniga. W mieście Praga wyrabia się siodła, uprzęże i grube tarcze, których używa się w ich kraju. Również wyrabia się w kraju Czeskim tkane tkaniny (munaidi-lât) cienkie jak sieci, których nie używa się do niczego. Ich cena jest w u nich stała: 10 tkanin za jednego feniga. W nich handluje się i rozliczają się pomiędzy sobą. W nich posiada się majątek. One są ich skarbami i drogie produkty kupuje się za nie: pszenicę, konie, złoto, srebro i wszystkie produkty. Co jest ciekawe, mieszkańcy Czech są brązowo i ciemnowłosi; typ-blond jest u nich rzadziej spotykany.

Droga z Mâdîfurg [Magdeburga] do kraju Bolesława i stamtąd do twierdzy Kalbe [wynosi] 10 mil i stamtąd do Nûb Grâd (Nienburg) 2 mile; to jest twierdza zbudowana z kamienia i zaprawy murarskiej (sârûdsch), a leży nad rzeką Salâwa [Saale] i tam wpada do niej potok Bode. Z twierdzy Nienburg aż do Żydowskich solanek (mellâha) a które leżą na Saalą: 30 mil. Stamtąd do twierdzy Bûrdschîn (Wurzen) - a ona leży nad potokiem Muldâwa (Mulde) - i stamtąd do brzegu puszczy: 25 mil. Ta puszcza mierzy od początku do końca 40 mil i rozciąga się ponad nieprzebytymi górami. Tam jest drewniany most nad Morast o 2 mile. Na końcu lasu znajduje się miasto Brâga [Praga].

A co się tyczy kraju Mesko, to [jest] on najrozleglejszy z ich [tzn. słowiańskich] krajów. Obfituje on w żywność, mięso, miód, i rolę orna [lub: rybę] . Pobieranie przez niego [tj. Mieszka] podatki [lub: opłaty] [stanowią] odważniki handlowe. [Idą] one [na] żołd jego mężów [lub: piechurów]. Co miesiąc [przypada] każdemu [z nich] oznaczona [dosł. Wiadoma] ilość z nich. Ma on trzy tysiące pancernych [podzielonych na] oddziały, a setka ich znaczy tyle co dziesięć secin innych [wojowników]. Daje on tym mężom odzież, konie, broń i wszystko, czego tylko potrzebują. A gdy jednemu z nich urodzi się dziecko, on [tj. Mieszko] każe mu wypłacać żołd od chwili urodzenia [dosł. w godzinie, w której się rodzi], czy będzie płci męskiej czy żeńskiej. A gdy [dziecię] dorośnie, to jeżeli jest mężczyzną, żeni go i wypłaca za niego dar ślubny ojcu dziewczyny, jeżeli zaś jest płci żeńskiej [dosł. kobietą], wydaje ją za mąż i płaci dar ślubny jej ojcu. A dar ślubny [jest] u Słowian znaczny, w czym zwyczaj ich [jest] podobny do zwyczajów Berebrów. Jeżeli mężowi urodzą się dwie lub trzy córki, to one [stają się] powodem jego bogactwa, a jeżeli mu się urodzi dwóch chłopców, to [staje się] to powodem jego ubóstwa.

Z Mesko sąsiadują na wschodzie Ruś, a na północy Burus [Prusacy]. Siedziby Burus [leżą] nad Oceanem [Bałtykiem]. Oni mają odrębny język [i] nie znają języków swych sąsiadów. Są sławni ze swego męstwa. Gdy najdzie ich jakie wojsko, żaden z nich nie ociąga się, ażby się przyłączyć do niego jego towarzyszy, lecz występuje, nie oglądając się na nikogo i rąbie mieczem, aż zginie. Przeprawiają się [napadając] na nich Rusowie na okrętach z zachodu.

Na zachód od Burus, leży Miasto Kobiet. Ma ono ziemie i niewolników, a one [tj. kobiety] zachodzą w ciążę za sprawą swych niewolników. Jeżeli [która] kobieta urodzi chłopca, zabija go. Jeżdżą konno i osobiście biorą udział w wojnie, a odznaczają się siłą i srogością. Powiedział Ibrahim syn Jakuba Izraelita: wieść o tym mieście [jest] prawdą: opowiedział mi o tym Hotto, król rzymski.

Na zachód od tego miasta [mieszka] pewien szczep należący do Słowian, zwany ludem Welteba [Weleci]. [Mieszka] on w borach należących do krain Mesko [albo: w borach od krain Mesko] z tej strony], która jest bliska zachodu i części północy. Posiadają oni potężne miasto nad Oceanem [Bałtykiem], mające dwanaście bram. Ma ono przystań, do której używają przepołowionych pani. Wojują oni z Mesko, a ich siłą bojowa [jest] wielka. Nie mają króla i nie dają się prowadzić jednemu [władcy], a sprawującymi władzę wśród nich są ich starsi.

(...)

Al-Mas'ûdî powiadał: Słowianie dzielą się na wiele szczepów. Do tych plemion należą as-Srâba [Serbowie], Dulâba [Dulebowie], Nâmdschin - ten szczep jest najdzielniejszy i najbardziej waleczny -, jeden szczep, zwany Serbami - i tych się najbardziej obawiają -, jeden szczep, nazywany Mizâza, Hairawâs, Sâsin i Hschâbin [Kaszubi?]. Niektóre z tych plemion nawróciły się na wiarę chrześcijańską i niektóre na sektę Jakobitów; niektóre jednak nie mają żadnej oficjalnej wiary, nie podążają za żądnym religijnym prawem i nie szanują żadnej księgi. Plemię królów należy do tych ostatnich.

Plemię, o którym powiedzieliśmy, że nazywają się Serbami, palą się w ogniu, gdy ich wódz umiera, również palą swoje (tak!) wierzchowce; mają podobne zwyczaje do zwyczajów Hindusów, jakoż oni należą do wschodu, a od zachodu są daleko oddaleni. Podczas całopalenia ciał są huczne zabawy a jako przyczynę swojej radości podają, że ich Pan [Bóg] lituje się nad umarłymi. Żony zmarłych ranią swoje ręce i twarze nożem, a kiedy jedna z nich twierdzi, że [zmarłego] kocha, wiesza stryczek, dołącza do sznura i mocno wiąże za szyję; sznur jest związany mocno pod nią, a ona tak trwa powieszona aż umrze. Wtedy pali się ją i jest zjednoczona ze swoim mężem.

Ich kobiety nie popełniają, gdy są już zamężne, żadnego cudzołóstwa. Ale kiedy wcześniej dziewczyna zakocha się w jakimś mężczyżnie, podchodzi do niego i nasyca swoje żądze. Jeśli jednak mąż bierze kobietę i znajduje ją dziewicą tako rzecze do niej: "Gdyby było co dobrego w Tobie, wtedy pożądali by Cię mężczyźni i byłabyś jednego wybrała, któryby zabrał twoje dziewictwo", wypędza ją od siebie (wa-jabraґu minhâ).


Tłumaczenie zostało udostępnione na innej licencji niż tekst oryginalny.
Oryginał


Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).
 Informacje o pochodzeniu tekstu możesz znaleźć w dyskusji tego tekstu.
Tłumaczenie


Godło PRL
Ten tekst nie podlega pod prawa autorskie. Jest zatem własnością publiczną, ponieważ jego autor udostępnił go na licencji public domain.