Przyjdź!

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Przyjdź! • Wiktor Gomulicki
Przyjdź!
Wiktor Gomulicki

 W majowy dzień,
 Gdy wszystko zmartwychwstaje,
 Gdy pełne ogrody i gaje
 Miłosnych drżeń —
 Przyjdź do mnie, upragniona!...
 W otwarte spłyń ramiona,
 Jak Anioł Zmartwychwstania,
 Co grobu straż rozgania,
 Trumiennne wieko kruszy —
 Wyjście otwiera duszy!
 Przyjdź, abym powiedzieć mógł:
 — Jest Bóg!
 Jest wszechpotężna siła
 Na ziemi, jako w niebie,
 Najmędrsza, bo ciebie stworzyła.
 Najlepsza, bo dała mi ciebie!
 W lipcową noc
 Różano—jaśminową,
 Gdy wstrząsa ziemią—niemową
 Mistyczna moc —
 Przyjdź podobna ogniowi,
 Co mnie stli i odnowi!
 Obejmij mię pożarem
 I daj, uścisków czarem,
 W mgnieniu, które świt płoszy,
 Przeżyć wieczność rozkoszy!
 Przyjdź! — aby dla dwojga nas
 Znikł Czas!

 Byśmy się w szału chwili
 Stopili i roztopili,
 Jak łza i uśmiech w dziecka licu,
 Jak para chmurek przy księżycu!...
 W jesienny zmrok,
 Gdy wicher, wyjąc, płacze,
 Uśpione wstają rozpacze,
 Łza mąci wzrok —
 Przyjdź, jak Anioł Pociechy,
 Słodkie siejąc uśmiechy!
 Żałobna moja cela,
 Skąd uszedł duch wesela,
 Niech tobą się rozświeci,
 Przyjdź! — a gdy zakryje toń
 Twą dłoń,

 Pierzchną czarne zastępy:
 Kruki, puchacze, sępy,
 Powróci zbiegły brat do braci,
 Piekło ofiarę jedną straci...
 W zimowy świt,
 Gdy w cmentarnym kurhanie
 Uciszy się już me łkanie
 I zębów zgrzyt —
 
 Przyjdź, — i na świeżym grobie,
 W czarnych oczu żałobie,
 Choć bez wdowiego stroju,
 Stań — posągiem Spokoju.
 
 Ty biała, cmentarz biały
 I ja — ze śnieżnej skały.
 Przyjdź — aby potwierdził grób
 Nasz ślub!

 A gdy w trumiennej czczości
 Lica mi błysną kochane —
 Ocknie się dusza od radości!
 Ach! od radości — zmartwychwstanę!


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.