Przyjaciele (Mickiewicz)
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Nie masz teraz prawdziwej przyjaźni na świecie.
- Ostatni znam jej przykład w Oszmiańskim powiecie.
- Tam żył Mieszek, kum Leszek, i kum Mieszka Leszek,
- Z tych, co to: gdzie ty, tam ja, – co moje, to twoje.
- Mówiono o nich, że gdy znaleźli orzeszek,
- Ziarnko dzielili na dwoje;
- Słowem, tacy przyjaciele,
- Ziarnko dzielili na dwoje;
- Jakich i wtenczas liczono niewiele.
- Rzekłbyś: dwój duch w jednym ciele.
- Rzekłbyś: dwój duch w jednym ciele.
- O tej swojej przyjaźni raz w cieniu dąbrowy
- Kiedy gadali, łącząc swoje czułe mowy
- Do kukań zozul i krakań gawronich, –
- Alić ryknęło raptem coś koło nich.
- Do kukań zozul i krakań gawronich, –
- Leszek na dąb; nuż po pniu skakać jak dzięciołek.
- Mieszek tej sztuki nie umie,
- Mieszek tej sztuki nie umie,
- Tylko wyciąga z dołu ręce: „Kumie!”
- Kum już wylazł na wierzchołek.
- Kum już wylazł na wierzchołek.
- Ledwie Mieszkowi był czas zmrużyć oczy,
- Zbladnąć, paść na twarz: a już niedźwiedź kroczy,
- Trafia na ciało, maca: jak trup leży;
- Wącha: a z tego zapachu,
- Który mógł być skutkiem strachu,
- Trafia na ciało, maca: jak trup leży;
- Wnosi, że to nieboszczyk, i że już nieświeży.
- Więc mruknąwszy ze wzgardą odwraca się w knieje,
- Bo niedźwiedź Litwin miąs nieświeżych nie je.
- Bo niedźwiedź Litwin miąs nieświeżych nie je.
- Dopieroż Mieszek odżył... „Było z tobą krucho! –
- Woła kum – Szczęście, Mieszku, że cię nie zadrapał!
- Ale co on tak długo tam nad tobą sapał,
- Jak gdyby coś miał powiadać na ucho?”
- „Powiedział mi – rzekł Mieszek – przysłowie niedźwiedzie:
- Że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie”.