Pieśni o świętym Józefie
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
| Pieśni o świętym Józefie | |||
Szczęśliwy, kto sobie Patrona
Józefa ma za opiekuna,
Niechaj się niczego nie boi,
Gdy święty Józef przy nim stoi —
Nie zginie.
Idźcie precz marności światowe,
Boście mi do zguby gotowe;
Już ja mam nad wszystko słodszego
Józefa Opiekuna mego.
Przy sobie.
Ustąpcie, szatańskie najazdy,
Przyzna to ze mną człowiek każdy:
Że choćby i samo powstało
Piekło się na mnie zbuntowało —
Nie zginę.
Gdy mi jest Józef ulubiony,
Obrońca od każdej złej strony,
Onci mnie ze swojej opieki
Nie puści i zginąć na wieki,
Nie mogę.
Przeto Cię upraszam serdecznie,
Józefie święty, bym bezpiecznie
Mógł mieć zgon i lekkie skonanie
I grzechów moich skasowanie,
Przy śmierci.
Gdy mi zaś przyjdzie przed Sędziego
Stawić się, wielce straszliwego,
Bądźże mi, Józefie, przy sądzie,
Kiedy mnie Bóg sądzić zasiędzie,
Patronem.
Odpędzaj precz nieprzyjaciela,
Duszy mej spraw oskarżyciela,
Kiedy mię skarżyć, prześladować
Będzie chciał, chciejże mnie ratować,
O święty!
Józefie, oddal czarta złego,
Boga na mnie zagniewanego
Przejednaj, o co Cię serdecznie
Upraszam, bym mógł z Tobą wiecznie
Królować! Amen.