Obraz ukradziony
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Jan Andrzej Morsztyn > Lutnia > Obraz ukradziony. Sonet
- Nie prę się, panno, znam się do kradzieży,
- Ale choć jawne przy mnie będzie lice,
- Nie wrócę, choćby męki, szubienice,
- Powróz mię czekał i zgnojenie w wieży.
- Tobie też tak być ostrą nie należy,
- Bo więcej kradną twe śliczne źrenice,
- I ja ich wszytkie wydam tajemnice,
- Jeśli przewodnia temu nie zabieży.
- A też niewielka potkała cię szkoda
- I łacna tego, com ci wziął, nadgroda,
- Bylebyś tylko poszła do zwierciadła.
- Tyś sama w większej o kradzież jest zmazie,
- Boś w rzeczy samej serce mi ukradła,
- A jam cię ukradł tylko na obrazie.