Na szczycie piramid

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Na szczycie piramid • Juliusz Słowacki
Na szczycie piramid
Juliusz Słowacki

 Jak dwaj czarni — z białymi skrzydłami Anieli,
 Dwaj Araby na rogach pomnika stanęli,
 Ja na głazie najwyższym chciałem zebrać wzrokiem
 Cztery ściany, spadzistym lecące potokiem,
 I nie mogłem ogarnąć — bo na to potrzeba
 Być słońcem... i na królów groby patrzeć z nieba.
 Araby stali cicho — za nimi zwierciadłem
 Był sklep błękitu... w niebo — spojrzałem... i siadłem,
 Patrząc na różnych wkoło napisów kobierce.
 Cicho... zegarek słyszę idący... i serce...
 Czas i życie. — Spojrzałem na błękit rozciągły,
 Świat przybrał kształty Bogiem widziane — był krągły.
 Z dala Kair... Nil... łąki — daktylowe laski...
 Bliżej pustynia... złotem oświecone piaski...
 Bliżej trzy drzewa... figa... pod nią cienia chłodnik,
 A w nim stał mój osiołek i Arab przewodnik.
 Patrząc na nich myślałem... o mrówce ze srebra...
 Bliżej dolina piasku — cała w równe żebra
 Wichrem zmarszczona... i Sfinks, i grobowce białe —
 Ziemia widoma... wszystko dojrzane, lecz małe...

 Inny widok na prawo... inna była scena:
 Naprzeciwko Cheopsa — stał pomnik Cefrena,
 Tak że orzeł po równej krainie błękitu
 Mógł płynąć od jednego — do drugiego szczytu.
 Dwie piramidy wąwóz tworzyły głęboki,
 A zachodniego słońca czerwone potoki
 Jakby falami ognia płynęły tamtędy,
 Lejąc się przez grobowców utworzonych rzędy.

 Ale większy był jeszcze widok z innej strony:
 Pustynia — i ogromny krąg słońca czerwony
 Chylił się do zachodu...

 I większy był jeszcze
 Widok w myślach — na wieki lecące jak deszcze
 Po granitowych ścianach; na pożarów łuny,
 Na ogromnych wypadków bijące pioruny...
 Kiedym to wszystko wstawił — i w grobie pochował,
 Zdało mi się, że Mojżesz krwią Nil zafarbował
 I że płynął czerwony... wypadków posoką;
 A tak myśląc, po głazach obłąkane oko
 Padło na jakiś napis — strumień myśli opadł...
 Ktoś dwudziesty dziewiąty przypomniał Listopad,
 Polskim językiem groby Egipcjanów znacząc...
 Czytałem smutny... człowiek może pisał płacząc.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.