Na Czorsztynie

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Na Czorsztynie • ze zbioru Poezye. Serya pierwsza • cykl W górach • Maria Konopnicka
Na Czorsztynie
ze zbioru Poezye. Serya pierwsza
cykl W górach
Maria Konopnicka

Oj! zatęsknił Czorsztyn biały
Na samotnej skale;
Oj, wypuścił wzrok, jak strzały
Przez Dunajca fale.
Tam, na brzegu, jak dziewica
W przeźroczystej bieli,
Pluszcze stopy swe Niedzica
W krysztalnej kąpieli...
Oj, zmąciła modra woda
Jasne swoje łoże;
Zakipiała dusza młoda,
Jako sine morze.
„Lećcie orły, lećcie w swaty,
Przez błękitne tonie!
Niech w jutrzennych zórz szkarłaty
Luba ma zapłonie...
Zwiń się lesie nad jej czołem
W zielony wianeczek
Ty Dunajcu zwiń się kołem
W złoty pierścioneczek.
Mgły niech rańtuch jej uprzędą
Powiewny, bieluchny;
Sine wierchy niech jej będą
Za drużby i druhny.
W organ burza niech zahuczy;
Wicher niech zaśpiewa;
Niech rozplecie włos jej kruczy
Błyskawic ulewa.
Niech nam drogę umiatają
Poświstami wiatry;
Niech nam chleb i sól podają
Pioniny i Tatry!
Lećcie orły, proście gości
Na weselne gody:
Mchy siwiutkie od starości,
Żywych źródeł wody,
Drobne, nikłe macierzanki,
Zpod krupiańskich stoków,
Mgły z Leśniczej, zwite w ktanki[1],
I słonko z obłoków;
Górską ścieżkę — tanecznicę,
Górską dziatwę — jodły,
Jasnookie błyskawice,
Co by orszak wiodły.
Gęślarz — echo się odzywa,
Szumi las dokoła...
Sokolico! matko siwa,
Przeżegnaj nam czoła!

[edytuj] Przypisy

  1. Ubiór głowy rusinek.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.