|
Moja Muza nie skrzydlata
By w słoneczne wzlatać stropy
Lecz po łanach w żniwne lata
Złotokłośne wiązać snopy.
Moja muza nie bogata
Na fujarce grywa piosnki
Dla mej siostry i dla brata
I rodzinnej mojej wioski.
Mojej muzy czarne dłonie
By grać w harfy struny złote
Na fujarce - co mam w łonie
Wygram błogość, łzy, tęsknotę.
Moja muza jak sierota
Po ojczystych wioskach chodzi
Gdzie otwiera serca - wrota
Tam niedolę graniem słodzi.
Moja muza nie aniołem
Ani jak ci orły, ptacy
Ona z uznojonym czołem
Śpiewa piosnki boju, pracy.
|
|
Mojej muzy proste granie
Nie ulata gdzieś w niebiosy
Gdzie brać moja, ukochanie,
Przez świtania płynie rosy.
Mojej muzy znojne skronie
Nie uwieńczy laur sławy
Ale kiedyś w braci łonie
Będzie z ich serc pomnik łzawy.
A fujarka z mojej trumny
Znów na nowo w drzewo wzrośnie,
Brat mój jasny... wolny... dumny...
Zagra na niej przerozgłośnie.
I zbudzą się ci w siermiędze,
Na przejasne pójdą zorze,
W pełnej chwale i potędze,
jako wielkie, żywe morze.
|