Hej strzelcy wraz

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
(Przekierowano z Marsz strzelców (Anczyc))
 

Skocz do: nawigacja, szukaj
<<< Dane tekstu >>>
Autor Władysław Ludwik Anczyc
Tytuł Hej strzelcy wraz
Pochodzenie Śpiewnik Powstańczy
Redaktor Jan Eichhorn
Data wydania 1921
Wydawnictwo Nakład Jana Eichhorna
Miejsce wydania Katowice
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Link do strony indeksu

Hej strzelcy wraz.[1]

Hej strzelcy wraz, nad nami orzeł biały,
A przeciw nam śmiertelny stoi wróg.
Wnet z naszych strzelb piorunne zagrzmią strzały,
A lotem kul kieruje Zbawca Bóg.
Więc gotuj broń i kule bij głęboko,
O ojców grób bagnetem poostrz stal.
Na odgłos trąb twój sztuciec bierz na oko.
Hej baczność! Cel i w łeb lub serce pal!
Hej trąb, hej trąb! Strzelecką trąbką w dali
A kłuj, a rąb! I w łeb lub serce pal!


Wzrósł liściem bór, więc górą wiara strzelcy,
Masz w ręku broń, a w piersiach święty żar,
Hej, Moskwa tu, a nuże tu wisielcy,
Od naszych kul nie schroni kniaź, ni car.
Raz przecie już zabrzmiały trąbek dźwięki,
Lśni polska broń, jak złotych kłosów fal,
Dziś spłacim łzy sióstr, matek i wdów jęki,
Hej baczność! Cel i w łeb lub serce pal!
Hej trąb itd.

Chcesz zdurzyć nas, oszukać chcesz nas czule,
Plujem ci w twarz, za morze twoich łask.
Amnestją twą owiniem nasze kule,
Odpowiedź da huk armat, kurków trzask.
Do Azji precz, potomku Dżengishana,
Tam naród twój, tam ziemia carskich gal,
Przez ciebie krwią ziemia nasza zlana,
Hej baczność! Cel i w łeb lub serce pal!
Hej trąb itd.

Do Azji precz tyranie, tam siej mordy,
Tam ziemia twa, tam panuj, tam twa śmierć;
Tu Polska jest, tu zginiesz i twe hordy,
Lub naród w pień wymorduj, wysiecz, zgnieć.
O Boże nasz, o Matko z Jasnej Góry,
Wysłuchaj nas, niech korna łza i żal
Przebłaga Cię, niewoli zerwij sznury,
Hej, baczność! Cel i w łeb lub serce pal!
Hej trąb itd.



1863

Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł Pieśń znana także pod nazwą „Marsz strzelców“.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Władysław Ludwik Anczyc, Jan Eichhorn.