Letni wieczór
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Już zaszedł nad doliną
- Złocisty słońca krąg
- Ciche odgłosy płyną
- Z zielonych pól i łąk.
- Dalekie ludzi głosy,
- Daleki słychać śpiew
- I cichy szelest rosy
- Po drżących liściach drzew.
- Promieńmi gra różana
- Topnieje w sinej mgle,
- A świeży zapach siana
- Skoszona łąka śle.
- Wraz z wonią polnych kwiatów,
- Z gasnącym blaskiem zórz
- Cicha poezja światów
- W głąb ludzkich spływa dusz.
- W półcieniu pierś olbrzymią
- Podnoszą widma gór,
- Nocnymi mgłami dymią,
- Wdziewają płaszcze chmur.
- I wiążą swoje skrzydła,
- Podarty kryjąc stok
- Jak senne malowidła
- Powoli toną w mrok.
- Wieczoru blask niepewny
- Oświetla obraz ten
- Ludzie w zadumie rzewnej
- Gonią piękności sen.