Legenda o założeniu Żelechowa

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Legenda o założeniu Żelechowa • Anonim
Legenda o założeniu Żelechowa
Anonim

 Przez puszczę pełną wszelkiego zwierza,
 Jechał raz rycerz, a za nim słudzy zbrojni.
 Jechał wolno wśród leśnej drożyny,
 Po chrześcijańsku wszyscy w krzyże strojni,
 Gdyż im ich grodek spalili Tatarzy.
 Więc jadą teraz przez puszczę pobliską,
 Patrzyli, czy im miejsce się nadarzy.
 Jakoż już mieli chyba miejsce godne,
 Gdyż owy rycerz wstał i tak powiada:
 Tu jest źródełko i ziemie też płodne,
 Więc Żelech Ciołek sioło tu zakłada.
 Jak Żelech orzekł, tak na tym stanęło,
 A po naradzie i po oględzinach
 W imię Chrystusa rozpoczęto dzieło,
 Które zaczęto tam, gdzie jest dolina.
 Najpierw więc Żelech oborał swą ziemię,
 A pług ciągnęły dwa graniaste woły,
 I kędy mieszkać miało Ciołka plemię,
 Słudzy zabili częste częstokoły.
 Potem nad źródłem ołtarz zbudowali,
 A ksiądz odprawił bezkrwawą ofiarę,
 Którą w skupieniu wszyscy wysłuchali,
 Gdyż wszyscy znali chrześcijańską wiarę.
 Następnie kasztel też wznosić poczęli,
 A z nim i mury, i warownię wielką,
 Glinę na ten cel z wilczych dołów wzięli,
 Budulec z puszczy na budowę wszelką.
 Tak Żelech Ciołek wznosił swe siedlisko.
 Lecz ile przy tym się namozolono;
 Ile lat przeszło nim zrobiono wszystko
 Nim gródek stanął, nim większość skończono.
 Wreszcie, gdy gródek stanął jak należy,
 Radzono jakże nazwać go wypada,
 Jedni mówili do kogo należy,
 I na Żelechów zgadza się gromada.
 Tak więc wśród puszczy, nad brzegiem strumyka,
 W małej dolinie, gdzie źródło bije,
 Gdzie rosła dawniej stara puszcza dzika,
 Powstał Żelechów i do dzisiaj żyje.


PD-icon.svg
Ten tekst nie podlega pod prawa autorskie. Jest zatem własnością publiczną, ponieważ nie nosi znamion utworu.
Licencja niniejsza dotyczy również aktów normatywnych oraz tekstów autorów zbiorowych.