Krakusy

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Krakusy • Wincenty Pol
Krakusy
Wincenty Pol

Grzmią pod Stoczkiem armaty,
Błyszczą białe rabaty
A Dwernicki na przedzie
Na Moskala sam jedzie.

"Hej za lance, chłopacy!
Czego będziem tu stali?
Tam się biją rodacy,
A myż będziem słuchali?

Chodźwa trzepać Moskala,
Bo dziś Polska powstała!
Niech nam Polski nie kala -
Hej, zabierzwa mu działa!"

(...) "Jenerale, to chwaty!
Od lewego tam skrzydła
Wiodą cztery armaty
I Moskali jak bydła!"

Lecą, lecą wzdłuż błonia,
Grzmią krakowskie kopyta;
A Dwernicki spiął konia
I okrzykiem ich wita:

"Dzielnieście się spisali!
Zawsze Polak tak bije!
A krakusy wołali:
"Nasza Polska niech żyje!"


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.
Utwórz książkę