Kraju ojczysty! Wyklęty przez Boga...

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Kraju ojczysty! Wyklęty przez Boga... • Wiersz • Maksim Bahdanowicz
Kraju ojczysty! Wyklęty przez Boga...
Wiersz
Maksim Bahdanowicz
Tłumaczenie: Electron (z języka białoruskiego).
Oryginał wiersza pochodzi, ze zbioru "Wianek, wiersze wybrane" (biał. "Вянок, кніжка выбраных вершоў.") wielkiego poety białoruskiego Maksima Bahdanowicza (pol. Bogdanowicza) wydanego w Wilnie w 1913. Wiersz wyraża uczucia poety, który nie mógł pogodzić się z sytuacją, w jakiej znalazła się jego ojczyzna...

Wiersz po dodaniu muzyki autorstwa Liudamira Ragowskiego (biał. Людамір Рагоўскі) pełnił rolę hymnu białoruskiego odrodzenia narodowego początku XX wieku. I tak też się nazywał: Hymn białoruski (biał Беларускі гімн).

W ostatnich czasach wiersz (bez przedostatniej zwrotki) po dodaniu aranżacji muzycznej autorstwa W. Muliawina (В. Мулявин) jest w repertuarze białoruskiego zespołu Pieśniary (Песняры) i razem z innymi aranżacjami muzycznymi wierszy Bahdanowicza znalazł się na krążku CD pt. Wianek (Песняры, Вянок, 1991) złożonym w hołdzie temu poecie.

"Kraju ojczysty! Wyklęty przez Boga..."

(tytuł oryginału - biał. "Краю мой родны! Як выкляты Вогам...")

Zaosie, dom w którym urodził się Adam Mickiewicz, XIX w.
Mereszowszczyzna, dom w którym urodził się Tadeusz Kościuszko, XIX w.


Kraju ojczysty! Wyklęty przez Bogi —
Tyle ty znosisz niedoli.
Chmury, mokradła... Nad zbożem ubogim
Wieczór zapada na błoni.

Wokół rzucone ojczyste me wioski.
Z żalu aż pierś ściska, burzy! —
Biedne tam chatki, topole i brzózki,
I wszędzie ludzie ponurzy...

Wiele zrobiły szczerniałe ich ręce,
I zniosły mocne ich karki;
Wiele zmusiły wycierpieć w ich męce
Puszcze, niziny, pagórki.

Rzuć tylko okiem na lud ten wokoło —
Serce twe ściśnie się z bólu:
Tyle zobaczysz nieszczęścia pospołu,
Znoju bez końca, bez celu.

Pieśnia ta jest, jak ta wdowa bez syna,
Janka kochanie zgubiło:
Tam gdzie ponura się chyli kalina,
Biednego chłopca mogiła.

W powiastkach-bajkach o szczęściu, o zdrowiu,
Serce me nowin dojrzeć nie umie.
Boleść ścisnęła oddechem narodu,
Wszędzie cierpienie panuje.

Fale rozlały szerokie, jak morze,
Ojczysty kraj zatopiły...
Bracia! Czy boleść tę wspólną przemożem?!
Bracia! Czy starczy nam siły?!


Zobacz też:


Tłumaczenie zostało udostępnione na innej licencji niż tekst oryginalny.
Oryginał


Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).
 Informacje o pochodzeniu tekstu możesz znaleźć w dyskusji tego tekstu.
Tłumaczenie


Tekst udostępniony jest na licencji Creative Commons Attribution 2.5.

Informacje o pochodzeniu tekstu możesz znaleźć na stronie dyskusji.