Krótka Historia Hakerstwa

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Krótka Historia Hakerstwa • Eric Steven Raymond
Krótka Historia Hakerstwa
Eric Steven Raymond
Tłumaczenie: Paweł Niewiadomski
Zobacz też: Tekst po angielsku

Spis treści

Abstrakt

Badam pochodzenie kultury hackerskiej, wliczając w to prehistorię wśród Prawdziwych Programistów, okres świetności hackerów z MIT jak i wczesny ARPAnet, który wychował pierwszych bywalców sieci. Opisuję wczesny rozwój i końcową stagnację Uniksa, nową nadzieję z Finlandii, oraz jak "ostatni prawdziwy hacker" został patriarchą następnej generacji. Szkicuję drogę Linuksa oraz głównego nurtu Internetu przynoszącego kulturę hackerów z obrzeży społecznej świadomości do jego obecnej wysokiej pozycji.

[edytuj] PROLOG

[edytuj] Prawdziwi Programiści

Na początku istnieli Prawdziwi Programiści.

Oni nie mówili tak na siebie. Nie nazywali siebie "hackerami", w ogóle nie nazywali siebie. Wyrażenie "Prawdziwy Programista" powstało dopiero po 1980 roku, zostało stworzone przez jednego z nich. Od 1945 roku technologie komputerowe przyciągały największe i najbardziej kreatywne umysły świata. Od czasów ENIAC-a Eckerta i Mauchly'iego istnieje ciągle nieśmiała grupa entuzjastów programowania, ludzi, którzy tworzą i obsługują programy dla zabawy.

Prawdziwi Programiści wywodzili się zazwyczaj z kręgów inżynierów, fizyków. Część z nich związana była z radiem amatorskim. Nosili białe skarpetki i koszule z poliestru, krawaty i okulary z grubymi szkłami, programowali w assemblerze, FORTRANIE i w kilku innych starożytnych językach, o których świat zapomniał.

Od końca II Wojny Światowej aż do wczesnych lat 70., w latach świetności przetwarzania wsadowego i komputerów dużej mocy typu "big iron" Prawdziwi Programiści stanowili większość w środowisku komputerowym. Tamte czasy pozostawiły po sobie czczony dorobek, na przykład prawa Murphy'iego, oraz sztucznie stworzony neologizm niemiecki "Blinkenlights" (mrugające światełka diagnostyczne), które są teraz tylko plakatami zdobiącymi wiele pracowni komputerowych.

Część ludzi wyrosłych w kulturze "Prawdziwych Programistów" pozostała czynna do lat 90. i nawet poza kolejnością XXI wieku. Seymour Cray - twórca superkomputerów Cray, był jednym z najlepszych. Mówi się, że pewnego razu wprowadził cały system operacyjny własnego pomysłu do komputera własnego pomysłu za pomocą przełączników panelowych. Ósemkowo. Bezbłędnie. I to działało. Macho supremo Prawdziwego Programisty.

Kultura "Prawdziwych Programistów" była mocno związana z przetwarzaniem wsadowym (najczęściej w celach naukowych), które zostało wyparte przez pracę interaktywną, uniwersytety, sieci. Jednak dało to narodziny tradycji, która z czasem zmieniła się w projekt otwartych źródeł hackerskiej kultury.

[edytuj] Początki Hackerstwa

Kultura hackerska, którą znamy obecnie, powstała w 1961 roku, był to rok, w którym MIT (Massachusetts Institute of Technology) zdobył pierwszego PDP-1. Komitet Sygnałów i Zasilania z Klubu Tworzenia Modelu Technicznego (The Signals and Power Committee of MIT's Tech Model Railroad Club) szybko zaadoptował maszynę jako swoją ulubioną zabawkę. Zaczęły powstawać narzędzia programistyczne, slang, oraz cała otoczka kulturowa, która przetrwała do dzisiaj. Te pierwsze dni opisuje Steven Levy w książce pod tytułem "Hackers".

Komputerowe środowisko MIT chyba jako pierwsze użyło słowa "hacker". Hackerzy z Klubu Tworzenia Modelu Technicznego stali się twórcami Laboratorium Sztucznej Inteligencji na MIT, w latach 80. było to czołowe laboratorium na świecie. Ich wpływ widoczny był długo po 1969 roku - powstania ARPAnet - transkontynentalnej, szybkiej sieci komputerowej. Sieć ta została stworzona przez Departament Obrony jako eksperyment, jednak szybko urosła łącząc ze sobą setki uniwersytetów, laboratoriów i ośrodków obrony. Dzięki niej można było wymieniać informacje z dużą szybkością i elastycznością, spowodował to boom wspólnej pracy, wzrost zaawansowania technologicznego.

Dzięki elektronicznym autostradom ARPAnet hackerzy z całych Stanów Zjednoczonych spotykali się, nie stanowili już oddzielnych, samotnych grup tworzących lokalne zwyczaje. Odkryli siebie na nowo - jako nadane w sieci plemię.

Pierwsze celowo stworzone artefakty hackerskiej kultury - pierwsze spisy slangu, pierwsze satyry, oraz pierwsze dyskusje na temat etyki hackera - wszystko to rozpoczęło się wraz z siecią ARPAnet. Pierwsze wersje pliku Jargon [ http://www.tuxedo.org/jargon ] powstały w latach 1973 - 1975, dzięki współpracy przez sieć. Z czasem, dokument ten stał się wyznacznikiem kultury hackerów. Został on opublikowany w 1983; jako pierwsza wersja - "The Hacker's Dictionary" (Słownik Hackerów). Po zrewidowaniu i rozszerzeniu nazwano kolejną wersję "New Hacker's Dictionary" (Nowy Słownik Hackerów).

Hackerstwo kwitło na uniwersytetach podłączonych do sieci, zwłaszcza (ale nie tylko) na ich wydziałach informatyki. Laboratoria AI (Artificial Intelligence) oraz LCS (Laboratory for Computer Science) MITu wiodły prym w późnych latach 60. Laboratorium AI na Uniwersytecie Stanforda (SAIL) i Uniwersytet Carnegie-Mellon (CMU) stały się również ważnymi ośrodkami. Wszystkie były rozwijającymi się centrami informatycznymi, badań nad AI (Artificial Intelligence - Sztuczną Inteligencją). Przyciągały młodych, zdolnych ludzi, którzy w późniejszym czasie wnieśli wiele do kultury hackerów, na obu poziomach - technicznym i folklorystycznym.

Aby zrozumieć rzeczy, które zaszły później musimy spojrzeć z innej perspektywy na same komputery, ponieważ wzlot laboratoriów AI i ich ewentualny upadek związany jest z falą zmian w informatycznej technologii.

Od czasów PDP-1, hackerskie fortunki splotły się z serią minikomputerów PDP DEC-a. Digital Equipment Corporation było pionierem na rynku komputerów interaktywnych i systemów operacyjnych z podziałem czasu. Ponieważ ich komputery były elastyczne, silne i relatywnie tanie, wiele uniwersytetów zakupiło je.

Tani "podział czasu" był medium, na którym wzrosła kultura hackerów, na którym także oparta była sieć ARPAnet, gdzie przez większą część swojej długości życia sieć ta była głównie siecią maszyn DEC. Najważniejszym z nich był PDP-10, wypuszczony w 1967 roku. "Dziesiątka" została ulubioną maszyną hackerów na 15 lat. TOPS-10 (system operacyjny DEC-a) oraz MACRO-10 (jego assemblerowy odpowiednik) zostały utrwalone w nostalgiczny sposób w slangu i folklorze.

MIT używał maszyn PDP-10, jednak wybrał inną drogę rozwoju - odrzucił oprogramowanie DEC-a dla PDP-10 i stworzył własny system operacyjny - baśniowy ITS.

ITS znaczy "Incompatible Timesharing System" (Niekompatybilny System z Podziałem czasu), dał on dobre nastawienie hackerów z MIT, którzy postawili na niego (formalnie rzecz biorąc, jego nazwa była grą słowną jego poprzednika, Compatible Time-Sharing System CTSS - Kompatybilny System z Podziałem czasu). Chcieli po prostu zrobić to na swój sposób. Na szczęście dla wszystkich, za arogancją ludzi z MIT szła inteligencja. ITS - kapryśny i ekscentryczny, i czasami zapluskwiony zawierał serię genialnych innowacji technicznych, nadal trzyma palmę pierwszeństwa jako najdłużej używany system operacyjny.

ITS napisany został w assemblerze, jednak wiele programów na tą platformę stworzonych zostało w języku AI - LISP. LISP (LISt Processing) był najpotężniejszym i najelastyczniejszym językiem w tamtych czasach. Nawet teraz jest lepiej zaprojektowany od wielu nowoczesnych języków, przy czym sam ma już ponad 25 lat. LISP odsłonił hackerom niezwykłe i twórcze możliwości. Był jednym z głównych czynników sukcesu i pozostaje jednym z ulubionych języków hackerów.

Wiele tworów powstałych w czasach ITS istnieje do dzisiaj, jednym z najbardziej znanych jest edytor EMACS. Wielka część folkloru ITS jest nadal żywa, o czym można się przekonać z pliku Jargon [1].

SAIL i CMU nie spali. Wielu z hackerów wyrosłych na SAIL PDP-10 zostało kluczowymi figurami w tworzeniu wizerunku dzisiejszego komputera osobistego, oraz programowego interfejsu okno / ikona / mysz. W międzyczasie hackerzy z CMU dokonywali pracy, z której dorobku korzystać będą praktyczne systemy eksperckie wielkiej skali, oraz robotyka przemysłowa.

Innym ważnym ośrodkiem był XEROX PARC - Palo Alto Research Center (Centrum badań w Palo Alto). Od wczesnych lat 70. do połowy lat 80. PARC wprowadził mnóstwo, dech zapierających innowacji w sprzęcie i oprogramowaniu. Współczesna myszka, okna i ikony - cały ten interfejs powstał tam. W PARC-u powstała laserowa drukarka, sieć lokalna. Komputery serii D wyprzedzały potężne Pecety lat 80. o dekadę. Niestety, wszystkie te pomysły nie były honorowane w firmie, w której powstały. Śmiano się, iż PARC tworzy genialne pomysły dla każdego innego. Ośrodek miał wielki wpływ na hackerów.

Kultury związane z APRAnet i PDP-10 rosły w siłę i różnorodność w latach 70. Elektroniczne listy zrzeszające ludzi z różnych stron świata były również używane w celach socjalnych i rekreacyjnych. DARPA przymykało oko na wszelką niezwiązaną technicznie działalność; rozumiano, że ten nadmiarowy ruch jest niewielką ceną za zachęcenie całej generacji młodych ludzi na polu informatyki.

Prawdopodobnie najbardziej znaną listą dyskusyjną ARPAnet była lista SF-LOVERS; zrzeszała fanów fantastyki naukowej; nadal w Internecie tematyka ta jest często poruszana. Istniały również pionierskie sposoby komunikacji, które później przeistoczyły się w dochodowe usługi z podziałem czasu, takie jak CompuServe, GEnie i Prodigy (nadal zdominowane przez AOL - America On-Line).

Twój historyk najpierw wkroczył w kulturę hackerską w 1977 roku - w całkowicie wczesny ARPAnet i zainteresowanie science-fiction. Wtedy niepowstrzymany, osobiście byłem świadkiem i uczestniczyłem w wielu ze zmian opisanych tu.

[edytuj] Powstanie Uniksa

W międzyczasie daleko od jasnych świateł ARPAnetu, w New Jersey, od 1969 roku powstawał inny projekt, który miał przyćmić sławę tradycyjnego PDP-10. W tymże roku hacker o imieniu Ken Thompson, pracujący w laboratorium Bella, stworzył Uniksa.

Thompson zaangażowany był przy tworzeniu systemu operacyjnego z podziałem czasu, zwanego Multics, który był potomkiem systemu ITS. Jednym z założeń było ukrycie całej złożoności systemu Multics, przed użytkownikiem, a w niektórych wypadkach, nawet, przed programistą. Ideą Multics było stworzenie systemu z zewnątrz prostego (również prostego do oprogramowania), tak aby zwiększył ilość zastosowań.

Laboratorium Bella wycofało się z projektu kiedy Multics był w stanie wyświetlać znaczki lecące w stronę bibelotu nienadawającego się do użytku (w późniejszym czasie marketingiem zajęła się firma Honeywell, jednak system nie zyskał popularności). Ken Thompson tęskniąc za środowiskiem Multicsa zaczął bawić się we wprowadzanie w życie mieszaniny jego pomysłów na jego własnym wygrzebanym DECu PDP-7.

Inny hacker - Dennis Ritchie stworzył nowy język nazywany "C" w celu wykorzystania go w projekcie Thompsona. Tak jak Unix, C zostało stworzone aby być przyjemnym i elastycznym. Zainteresowanie tymi narzędziami wzrastało w laboratoriach Bella, a w 1971 r. nastąpił wielki boom, wtedy ci dwaj panowie dostali zlecenie na system automatyzujący pracę biurową (dla wewnętrznego użytku w firmie). Jednak Thompson i Ritchie mieli chrapkę na coś większego.

Tradycyjnie, systemy operacyjne były pisane w cierpkim assemblerze - tak aby maksymalnie wykorzystać możliwości docelowej architektury. Thompson i Ritchie, jako jedni z pierwszych, zdali sobie sprawę, iż sprzęt i kompilatory stały się wystarczająco dobre, aby napisać system operacyjny w C. W 1978 r. całe środowisko zostało przeniesione na kilka maszyn o innych architekturach.

Był to pierwszy taki raz, a skutki tego były ogromne. Jeżeli Unix może prezentować ten sam interfejs, te same możliwości na różnych platformach, może służyć jako wspólne środowisko programowe dla nich wszystkich. Nigdy więcej użytkownicy nie będą musieli płacić za implementacje na dane maszyny. Hackerzy mogą przenosić narzędzia między platformami zamiast tworzyć odpowiedniki ognia i koła za każdym razem.

Poza tym Unix i C posiadały więcej zalet niż tylko przenośność. Oba zostały stworzone wedle filozofii "Bez Udziwnień Zapisu, Idioto". Programista mógł bez problemu zapamiętać całą logiczną strukturę C w głowie (jest to niemożliwe przy innych językach, również obecnych), a nie ciągle odnosić się do podręczników; Unix został stworzony jako elastyczna platforma do tworzenia prostych programów i łączenia ich na wiele pożytecznych sposobów.

Dowiedziono, że ta kombinacja jest przystosowywalna do różnych zadań, nawet takich, o których twórcy nie mieli pojęcia. Kombinacja ta szybko rozprzestrzeniła się w AT&T, pomimo braku jakiegokolwiek formalnego programu wsparcia dla niej. Do 1980 r. była już na wielu uniwersytetach i ośrodkach badawczych, tysiące hakerów używało jej w domach.

Maszynami zaprzęgowymi wczesnej kultury Uniksa były PDP-11, oraz jego następca - VAX. Unix, dzięki swojej przenośności, używany był na tylu rodzajach maszyn, ilu by nie można znaleźć w całym ARPAnecie. I nikt już nie używał assemblera, programy napisane w C były przenośne między wszystkimi tymi maszynami.

Unix miał nawet odrębną sieć - UUCP (ang. Unix to Unix CoPy): powolna, niepewna, lecz tania. Każde dwie Uniksowe maszyny mogły wymieniać dane oraz pocztę elektroniczną w trybie punkt-do-punktu poprzez zwykłą linię telefoniczną; nie było to dodatkową opcją, wszystko to było wbudowane w system. W 1980 r. powstały pierwsze komputery tworzące Usenet (które szybko stałyby się większe od samego ARPAnetu), z czasem tworząc ogromną sieć wymiany wiadomości i tablic informacyjnych, w której rozprowadzane były artykuły. Uniksowe miejsca zaczęły formować własne sieciowe państwo wokół Usenetu.

Kilka komputerów z Uniksem było połączonych z ARPAnetem. Kultury PDP-10 i Unix/Usenet zaczęły się stykać i mieszać na brzegach, lecz nie zmieszały się aż tak bardzo na początku. Hackerzy PDP-10 uważali Uniksowców za bandę parweniuszy używających narzędzi, które w porównaniu z LISP-em i ITS wyglądały prymitywnie. "Kamienne noże i niedźwiedzie skóry!" mamrotali.

Był również trzeci nurt. Pierwszy komputer osobisty powstał w 1975 roku; Apple powstał w 1977 r. i rozwijał się prężnie czyniąc postęp z prawie niewiarygodną szybkością za lata, które nastąpiły. Potencjał mikrokomputerów był wyraźny i przyciągał młodych hackerów. Ich językiem był BASIC (Beginner's All-purpose Symbolic Instruction Code), tak prymitywny, że zwolennicy PDP-10 i miłośnicy Uniksa uznali, że nie zasługiwał nawet na pogardę.

[edytuj] Koniec Starych Czasów

Jest rok 1980; trzy kultury spotykają się, nadal zebrane wokół trzech różnych technologii. Kultura ARPAnet/PDP-10 ze swoim LISP-em, MACRO, TOPS-10, ITS i SAIL. Tłum Uniksowców z C, PDP-11 i VAX-em, gadającym przez linie telefoniczne. Oraz anarchiczna horda wczesnych entuzjastów mikrokomputerów wyginająca się na pobieraniu mocy komputerowej dla ludzi.

Z ich wszystkich, kultura ITS mogłaby nadal trzymać palmę pierwszeństwa. Jednak ciemne chmury zaczęły nadciągać nad Laboratoria. Technologia PDP-10, na której oparty był ITS, zestarzała się. Laboratoria pod wpływem komercjalizacji sztucznej inteligencji zostały rozbite na drobne frakcję. Część najlepszych ludzi odeszła z Laboratoriów (w tym też z SAIL'sa i CMU) na rzecz lepiej płatnych posad w powstających firmach.

Podmuch śmierci nadszedł w 1983 roku, kiedy to DEC anulował projekt "Jupiter" związany z PDP-10 i skoncentrował się na systemach PDP-11 i VAX. ITS pozbawione zostało przyszłości. Ponieważ system ten nie był przenośny, jego próba przeniesienia na nowy sprzęt stworzyła by zbyt wiele wydatków. Wariant Uniksa pochodzący z Berkeley chodzący na VAX-ach stawał się systemem hackingu "parytetu wyższości" i każdy ze skierowanym okiem na przyszłość mógł widzieć, że mikrokomputery urosną w potęgę tak szybko, że miały duże szanse zamieść wszystko, co było przed nimi.

Był to czas, gdy Levy napisał "Hackers". Jednym z jego głównych informatorów był Richard M. Stallman (twórca EMACS-a), czołowa figura w Laboratorium i jeden z najzagorzalszych przeciwników komercjalizacji technologii Laboratorium.

Stallman (który jest powszechnie znany jako RMS) stworzył Free Software Foundation (Fundację Wolnego Oprogramowania) i poświęcił się tworzeniu darmowego oprogramowania wysokiej klasy. Levy opisuje go jako "ostatniego prawdziwego hackera", szczęśliwie okazało się to nieprawdą.

Pomysł Stallmana pięknie streszcza zmiany w hackerstwie - w 1982 r. zaczął tworzyć w C klon Uniksa, dostępny za darmo. Jego projekt znany był pod nazwą systemu operacyjnego GNU (Gnu's Not Unix) - swego rodzaju rekursywny akronim. GNU szybko stał się głównym tematem zainteresowań i działalności hackerów. Tak więc duch i tradycje ITS były ważną częścią nowej, zorientowanej na Uniksa i VAX-a, kultury hackerskiej. Projekt Stallmana skończył to, co Berkeley zaczęło, uzbrajając pozostałości PDP-10 kultury hackerów Uniksowym tłumem.

Zaprawdę, więcej niż dekadę po utworzeniu przez RMS'a Fundacji Wolnego Oprogramowania określa ona w dużej mierze społeczną ideologię kultury hackera i tylko Stallman może być jedynym wiarygodnym pretendentem ubiegającym się o przywództwo tego plemienia.

To było coś około 1982 - 83 roku, kiedy microchip i lokalne sieci zaczęły znacząco wpływać na hackerstwo. Ethernet i mikrochip Motoroli 68000 stanowiły potężną kombinację, w oparciu o którą zaczęto tworzyć nowe generacje, które teraz określa się mianem stacji roboczych.

W 1982 roku grupa Uniksowych hackerów z Stanford i Berkeley utworzyła Sun Microsystems wierząc, że Unix na relatywnie tanim sprzęcie opartym na 68000 stanowić będzie zwycięską kombinacją dla szerokiej gamy aplikacji. Mieli rację, a ich wizja wpłynęła na cały przemysł. Niedostępny dla śmiertelnika sprzęt, był tani dla firm i uniwersytetów; powstawały sieci złożone z tych komputerów (jeden dla każdego użytkownika) szybko zastępując starsze, oparte na VAX-ach i innych systemach z podziałem czasu.

[edytuj] Era właściwych Uniksów

Przed 1984 rokiem Ma Bell (tak była nazywana potocznie firma Bell Systems) rozstał wyzuty z własności i Unix stał się wspieranym przez AT&T produktem - wtedy nastąpił pierwszy, najbardziej znaczący podział między zwartą grupą hackerów "sieciowego państwa" skoncentrowanych wokół Internetu i Usenet-u (używających minikomputerów i stacji roboczych pracujących pod Uniksem), a rozsianą w głąb bezładnego lądu grupą entuzjastów minikomputerów.

Było to również w pobliżu czasu poważnych działalności pierwszych crackerów, których czyny zostały opisane w prasie -- dziennikarze zaczęli niewłaściwie używać terminu "hacker" na określenie komputerowych wandali i nadużyć, tworząc zamęt, który smutno toczy się dalej do dnia dzisiejszego.

Maszyny klasy stacji roboczych budowane przez Suna i innych stworzyły nowe światy dla hackerów. Komputery stworzone były z myślą o wydajnej grafice i współdzieleniu zasobów poprzez sieć. W latach 80. hackerzy skupili się na tworzeniu narzędzi potrafiących wykorzystać wszelkie dostępne cechy. Na Berkeley stworzono Uniksa z wbudowaną obsługą protokołów ARPAnet, rozwiązując tym samym problemy związane z wolnym UUCP i przyśpieszając rozrost Internetu.

Powstało kilka projektów mających na celu wykorzystanie graficznych możliwości stacji roboczych, wyłonił się standard X Window System, który został opracowany na MIT, przy współpracy setek osób, z wielu firm. Czynnikiem, który przeważył nad wyborem X-ów było to, że twórcy zgodzili się na oddanie źródeł w ręce społeczeństwa, zgodnie z etyką hackerów oraz ich dystrybucję poprzez Internet. Zwycięstwo X nad innymi rywalizującymi graficznymi systemami (włączając system zaprojektowany przez samego Suna) było ważnym czynnikiem powodującym zmiany, które kilka lat później, dosięgły samego Uniksa.

Ciągle istniały utarczki na polu ITS/Unix (głównie za sprawą ex-użytkowników systemu ITS). Jednak w 1990 roku ostatnia maszyna pracująca pod nadzorem ITS została wyłączona; fanatycy już nie mieli przestrzeni dla oporu i asymilowali do Uniksowej Kultury z różnymi stopniami narzekania.

Wewnątrz sieci hackerów istniała rywalizacja między fanami Berkeley Unix i wersji AT&T. Gdzieniegdzie można jeszcze spotkać stare plakaty reprezentujące X-Winga z "Gwiezdnych Wojen" niszczącego Gwiazdę Śmierci (Death Star) mającą barwy loga AT&T. Hackerzy z Berkeley lubili postrzegać siebie jako wojowników walczących z bezdusznym imperium. Unix AT&T nigdy nie wygrał z BSD/Sun na rynku, jednak to on ustanowił standardy w wojnie. Do 1990 r. AT&T i BSD stały się do siebie podobne - dzięki przejmowaniu innowacji rywala.

Po 1987 roku technologia stacji roboczych została zagrożona przez nową, tanią i wydajną architekturę opierającą się na chipie Intel 386, oraz jego potomków. Po raz pierwszy hackerów było stać na własne maszyny o porównywalnej mocy i pojemności jaką miały maszyny z poprzedniej dekady. Powstały maszyny na których można było uruchamiać Uniksa, tworzyć programy i środowiska z pełnym wsparciem oraz porozumiewać się przez Internet. Świat MS-DOS pozostał całkowicie obojętny. Przy czym młodzi entuzjaści minikomputerów szybko przeistoczyli się w hackerów DOSa i Maca wprowadzając większy porządek niż w kulturze "sieciowego państwa" nigdy nie stając się samokrytyczną kulturą siebie. Prędkość zmian była ogromna - powstało i znikło piętnaście różnych kultur, jednak żadna z nich nie uzyskała stabilności i dojrzałości potrzebnej do stworzenia takiego dorobku jak: żargon, folklor, mityczne opowieści. Brak zdolności sieciowych porównywalnych z UUCP i Internetem uniemożliwił im przeistoczenie się w kultury sieciowe same w sobie.

Rozszerzający się niegdyś boom usług on-line takich jak CompuServe i GEnie powoli się stabilizował lecz fakt braku narzędzi programistycznych na maszynach nieuniksowych spowodował, iż mało źródeł było przesyłanych tymi drogami. Nie powstały żadne wspólne inicjatywy programistyczne. Stąd też, żadna tradycja wspólnej kolaboracji w hackingu się nie rozwinęła.

Główny nurt hackerstwa z(dez)organizowany wokół Internetu i w dużej mierze identyfikujący się z Uniksową kulturą techniczną nie dbał o usługi komercyjne. Ważne były lepsze narzędzia i więcej Internetu, oraz tanie 32 bitowe Pecety dostępne dla każdego.

Lecz gdzie było oprogramowanie? Komercyjne Uniksy pozostały drogie w nawet paśmie wielokrotnych fur szmalu. Na początku lat 90. kilka firm rozpoczęło sprzedaż przeniesionych na platformę PC i386 wersji Uniksów AT&T i BSD. Wygórowane ceny, brak źródeł, a przez to brak możliwości modyfikacji spowodowały, iż próby te zakończyły się fiaskiem. Tradycyjny model programowo - biznesowy nie satysfakcjonował hackerów.

Nie satysfakcjonowało to Fundacji Wolnego Oprogramowania. Rozwój HURD-a, obiecanego przez RMS jądra Uniksa dla hackerów, zatrzymał się na lata nie przynosząc nic użytecznego aż do 1996 roku (przy czym do 1990 FSF stworzyła najtrudniejsze części systemu Uniksopodobnego).

Co gorsza, wczesne lata 90. pokazały, iż wszelkie zabiegi mające na celu skomercjalizowanie Uniksa zakończyły się fiaskiem. Ponieważ na rynku instniało wiele odmian Uniksa obietnice przenośności kodu nie ziściły się. Właściwi gracze na polu Uniksa - ociężali, zaślepieni ze swą nieudolną polityką rynkową umożliwili Microsoftowi przejęcie dużej części rynku za pomocą podrzędnych technologii zawartych w systemie Windows.

Na początku 1993 roku niewtajemniczony obserwator doszedłby do wniosku, że czasy Uniksa przeminęły, a z nimi plemiona hackerów. Wielu z dziennikarzy w komputerowej prasie przewidywało raz po razie w półrocznych przerwach nowe terminy śmierci Uniksa; działo się tak od późnych lat 70.

W tamtych czasach sądzono, iż era techno-bohaterów przeminęła, że przemysł oprogramowania i Internet zostaną zdominowane przez kolosy takie jak Microsoft. Pierwsza generacja hackerów zestarzała się, przestała być aktywna (grupa badawcza z Berkeley straciła fundusze w 1994 r.). Był to naprawdę przygnębiający czas.

Na szczęście, prasa przeoczyła pewne wydarzenia, przeoczyła je również grupa hackerów, która wydała się zadziwiająco rozwojowa później w 1993 i 1994 roku. A rozpoczynała się nowa era w dziejach hackerstwa, era, która skieruje kulturę w innym kierunku, do nieprzewidzianego sukcesu.

[edytuj] Wczesne darmowe Uniksy

W pustkę powstałą po niedokończonym przez Free Software Foundation projekcie HURD wstąpił student Uniwersytetu w Helsinkach - Linus Torvalds. W 1991 roku, korzystając z zestawu narzędzi Fundacji Wolnego Oprogramowania, zaczął tworzyć darmowego Uniksa na platformę 386. Jego początkowy, gwałtowny sukces przyciągnął wielu hackerów, dzięki którym udało się stworzyć Linuksa - całkowicie wolnodostępne i rozprowadzalne źródła klonu Uniksa.

Linux nie pozostawał bez swoich rywali. W 1991 roku jednocześnie z eksperymentami Linusa Trovaldsa, William i Lynne Jolitz eksperymentalnie przenosili BSD Unixa na platformę 386. Wielu obserwatorów porównujących zaawansowanie projektów wróżyło, iż BSD stanie się głównym, wolnodostępnym Uniksem na platformie PC.

Największy atut Linuksa nie był związany z technologią, lecz z socjologią. Do czasów tegoż systemu wszyscy wierzyli, że oprogramowanie tak złożone jak system operacyjny musi być tworzone przez wyselekcjonowaną, dopasowaną grupę ludzi. Jest to nadal typowy model tworzenia wielkich produktów komercyjnych oraz świetnych wolnodostępnych katedr budowanych przez Fundację Wolnego Oprogramowania w latach 80.; dotyczy to również projektów freeBSD/netBSD/OpenBSD przekształconych z Jolitzego oryginalnego 386BSD.

Linux ewoluował w całkowicie inny sposób. Prawie od samego początku był swobodnie hackowany przez wielką rzeszę ochotników kontaktujących się przez Internet. Jakość utrzymywana była nie przez surowe standardy, a przez cotygodniowe publikacje mające na celu wywołanie odzewu od setek ludzi, była to szybka selekcja Darwinowska mutacji prezentowanych przez programistów. Ku zaskoczeniu wszystkich działało to nad zwyczaj dobrze.

Pod koniec 1993 roku Linux mógł konkurować na polu stabilności i pewności pracy ze swoimi komercyjnymi, uniksowymi braćmi, do tego obsługiwać dużo więcej oprogramowania. Zaczynały pojawiać się porty komercyjnych programów. Jednym z pośrednich wyników rozwoju Linuksa było wymiecenie mniejszych dostawców Uniksa. Przetrwało kilku, jednym z nich był BSDI (Berkeley Systems Design, Incorporated), który dokonał tego udostępniając źródła i kultywując ciasne więzi ze społecznością hackerów.

Projekty te nie były znane na zewnątrz, jak również wewnątrz środowiska hackerów. Kultura hakerów przeciwstawiając się powtarzającym się zapowiedziom swojego upadku rozpoczęła zmianę świata produktów komercyjnych. Nastąpiła ona pięć lat później, jednakże była oczywista dużo wcześniej.

[edytuj] Eksplozja WWW

Wczesny wzrost Linuksa szedł w parze z innym fenomenem: publicznym odkryciem Internetu. W początkach lat 90. rozpoczął swoją działalność inny przemysł - dostawa Internetu - sprzedawanie dostępu za kilka dolarów miesięcznie. Wynalezienie World Wide Web spowodowało, iż Internet zaczął się rozwijać w szalonym tempie.

W 1994 roku grupa developerów Berkeley Unix oficjalnie zaprzestała prac, kilka innych darmowych wersji Uniksa (Linux i potomkowie 386BSD) stanowiły główne środowisko aktywności hackerów. Linux był rozprowadzany komercyjnie na płytach CD-ROM i sprzedawał się jak ciepłe bułeczki. Do końca 1995 większość firm zaczęła reklamować swoje produkty w postaci oprogramowania jak i sprzętu jako "Internetowe".

W późnych latach 90. głównym zajęciem hackerów stało się rozwijanie Linuksa i usług Internetowych. World Wide Web w końcu przeistoczyło Internet w mass medium, i wielu z hackerów w latach 80. i 90. założyło firmy ISP (Internet Service Provider - Dostawca Internetu) sprzedające lub oferujące masowy dostęp każdemu do sieci.

Popularność Internetu przyniosła szacunek, respekt i posłuch środowisku hackerów. W 1994 i 1995 roku hackerzy przeciwstawili się próbom wprowadzenia rządowej kontroli "mocnej" kryptografii. W 1996 hackerzy zmobilizowali się i stworzyli koalicję mającą na celu przeciwstawienie się próbie ocenzurowania Internetu zwanej "Communications Decency Act" - akt o obyczajności komunikacji.

Po zwycięstwie nad tym aktem znajdujemy się w czasach obecnych, w okresie, w którym twój historyk (ku swemu zaskoczeniu) przeistoczył się z obserwatora w aktora. Narracja ta zostanie kontynuowana w "Zemście Hackerów".

[edytuj] Bibliografia

  • [Levy] Levy, Steven; Hackers, Anchor/Doubleday 1984, ISBN 0-385-19195-2.
  • [Raymond] Raymond, Eric S.; The New Hacker's Dictionary, MIT Press, 3'cie wydanie 1996. ISBN 0-262-68092-0.
  • David E. Lundstrom stworzył anegdotyczną historię z ery "Prawdziwych Programistów" w "A Few Good Men From UNIVAC", 1987, ISBN 0-262-62075-8.

[edytuj] Wersje i dokonane zmiany

Id: hacker-history.sgml,v 1.21 1999/08/17 05:54:46 esr Exp $
Korekta i uwzględnienie zmian do wersji: 1.24 z 2000/08/25 - Patryk Krawaczyński, agresor@nfsec.pl
Powstanie dokumentu datowane jest na około 1992, jednak kontrola wersji wprowadzona została dopiero 15 lutego 1997.
Rewizja 1.20 była pierwszą wersją SGML z bibliografią; 17 Sierpień 1999.
Rewizja 1.23 była pierwszą wersją w edycji drukowanej; 29 Grudzień 1999.
Rewizja 1.24 była pierwszą wersją książki; 25 Sierpień 2000.



Udziela się zgody na kopiowanie, dystrybucję i/lub modyfikację tego tekstu na warunkach licencji Open Publication License w wersji 1.0 lub nowszej.

Informacje o pochodzeniu tekstu możesz znaleźć w dyskusji tego tekstu.