Król Heród kiedy królował

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania


Kolędy Król Heród kiedy królował
Kolędy Król Heród kiedy królował

Słowa[edytuj]

Król Heród kiedy królował i panował
Nad narodem Boskim, wybranym, Żydowskim,
Wtenczas się Chrystus narodził,
Wszystkich ludzi wyswobodził
Z ciężkiej niewoli.
Trzej królowie Go szukali i pytali
Każdego na drodze; utrudzeni srodze,
Do Jeruzalem przyleźli,
Jeśliby tam nie znaleźli,
Dowiadują się.
Rzekli: gdzie jest narodzony, objawiony
Król żydowski nowy, w mieście Dawidowym?
Widzieliśmy gwiazdę Jego
Która nas wiedzie do Niego
Za przewodnika.
Przyszliśmy Mu chwałę oddać, opowiadać
Święte Imię Jego, chociaż maleńkiego,
Ten albowiem tak Wielki Pan,
Że jest Bogiem, objawił nam
W ojczyźnie naszej.
Gdy król Heród to usłyszał, ich upraszał,
Aby się wrócili, jemu oznajmili,
Zmienił cerę, bardzo znucił,
A Jeruzalem zasmucił:
Głupi jak sadło.
Tedy zebrawszy Biskupy wraz do kupy,
Mędrce i starszyznę, głosi im nowinę:
Że w Betleem miasteczku
Bardzo licho we żłóbeczku,
Nie wiem czy prawda,
Chrystus Jezus się narodził, jako głosił
Prorok Izajasz, że przyjdzie Mesjasz;
Wziął na bok królów wzajemnie
Wypytywał potajemnie
Chytry jak liszka:
Ażeby mu powiedzieli, gdzie widzieli
Tę gwiazdę świecącą, onych prowadzącą;
A gdy się o tem dowiedział
Dworzanom swym opowiedział,
Z wielką boleścią.
Rzekł królom: gdy Go znajdziecie, odpoczniecie,
Do mnie się wrócicie, to mi ogłosicie;
To też i ja tam przybędę,
I wielbić Go także będę
Z wami pospołu.
Królowie gdy wyjechali, oglądali
Gwiazdę wodza swego, ich czekającego;
Która przed nimi świeciła,
Miejsce własne objawiła,
Gdzie było Dziecię.
Tam skoro do szopy wleźli i znaleźli
Między osłem, wołem, chuchającymi społem:
Dziecię Jezusa małego
I Maryję Matkę Jego
Z Józefem starym.
Więc na kolana upadli, dary kładli,
Które z sobą wzięli, kiedy wychodzili:
Mirrę, kadzidło i złoto;
Odebrali łaskę za to
Dosyć obfitą
Mieli Boskie oświecenie, objawienie
We śnie, kiedy spali, za co dziękowali;
Już się nazad nie wracajmy,
Inszą drogą się udajmy
Do swej ojczyzny.
Heród się o tem dowiedział; swym powiedział
Srodze sturbowany, nie mniej rozgniewany,
By do Betlejem jechali
Wszystkie dziatki wycinali;
Ach! okrucieństwo.
Jakie tam było płakanie, narzekanie,
Lament i wzdychanie,
Rąk załamywanie,
Żal, smutek, strapionych matek,
Które płakały swych dziatek,
Wymówić trudno.
Prosimy Jezu Chryste, serca czyste
Racz, zmiłuj się, sprawić, a nas pobłogosławić.
Daj nam z nieba oświecenie,
Przez tych Mędrców nawrócenie
Wcale cudowne.
Przyciągnijcie nas do Siebie, byśmy w niebie
Po śmierci stanęli,
z Tobą się cieszyli;
Byśmy w łasce opływali,
Ciebie wiecznie wychwalali
Z Ojcem i z Duchem.


   góra strony

Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).