Komar, niewielkie licho

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Komar, niewielkie licho • Adam Mickiewicz
Komar, niewielkie licho
Adam Mickiewicz

 Komar, niewielkie licho, lecz bardzo czupurne,
 Wyciągnąwszy nożęta i skrzydła poczwórne,
 I żądełko krwi chciwe, latał ponad śpiącym
 I "Krwi, krwi, krwi, [krwi]!" — wołał głosem bzykającym.
 "Drżyj, człowieku, wybiła ostatnia godzina,
 Jestem Marat owadów, lotna gilotyna".
 Az przebudził się człowiek, czatował po głosie
 I za pierwszym ukłuciem pac, zabił na [no]sie.
 Szedł z nieboszczykiem w okno, nie mógł znaleźć śladów
 Tej lotnej gilotyny, Marata owadów,
 Człowiek, gniotąc go w palcach: "Nie budź śpiących, bracie,
 Atomie terroryzmu, owadów Maracie
 Kiedy[ś] tak małe licho, nie rób tyle krzyku,
 A kiedy chcesz ukąsic, kąsajże bez bzyku.
 Jeśli ci krwi potrze[ba], gdzie chcesz nos mi wtykaj,
 Tylko, kiedyś tak mały, kąsaj, a nie bzykaj".

[1832-1833]


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.