Fijołki
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Te fijołki, co mnie nęcą,
- Te nie siedzą skryte w trawie,
- Lecz spod długiej, ciemnej rzęsy
- Patrzą na mnie tak ciekawie.
- Spod tej rzęsy, co ocenia
- Piękniej niźli traw zieloność,
- W niebieskiego mgle spojrzenia
- Patrzy na mnie nieskończoność.
- Niezmierzona, dziwna głębia!
- W niej się wszystko, wszystko mieści:
- Wymarzone senne skarby,
- Czarodziejskich raj powieści.
- Ale na tych skarbach wróżka
- Położyła swe pieczęcie,
- Strzeże ocząt i serduszka
- Sen cudowny i zaklęcie.
- I te oczy drzemią jeszcze
- Otoczone tajemnicą,
- Choć z nich czasem błyśnie płomień
- Jedną wielką błyskawicą.
- Spod spuszczonych skromnie powiek
- Widać jakby jutrznię nową...
- O, szczęśliwy stokroć człowiek,
- Kto odgadnie zaklęć słowo!
- Szczęsny, komu się otworzą
- Pełne blasku i pieszczoty!
- Wędrowałbym na kraj świata,
- Byle znaleźć ów klucz złoty.
- O fiołki! lube, zdradne!
- Troska dręczy mnie surowa:
- Bo ja zginę i przepadnę,
- Nie znalazłszy zaklęć słowa.