Dziennik warszawski

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Dziennik warszawski • Cyprian Kamil Norwid
Dziennik warszawski
Cyprian Kamil Norwid

Dedié aux écrivains polonais
Ojciec rózgi nie znalazł i kijem go obił.
Ignacy Krasicki

 Dlatego, że już wcale zapomnieli,
 Że są śmiertelni, nie żadni anieli,
 I że nie tylko obuwie, odzienie
 Lub drogi-bite kształcą się ustawnie,
 Lecz że się przecież kształci i Sumienie -
 Jak wszystko!... (chociaż dziś to brzmi zabawnie)...
 
 Dlatego, że Myśl nic u nich nie waży,
 Że nad pisarzy wolą arendarzy,
 A będąc dobrzy, znieść prawdy nie mogą,
 Iż pierw stradali prawdom wyrażenia
 I ów Miłości-głos Bogu-dziecięcy,
 Co, kwiatem wabiąc, chłodami ocienia:
 Szczerym nie będąc jako ryk bydlęcy,
 Lecz w przezroczyste owianym półcienia,
 Fałd tajemniczych pełnym i osłonek...
 
 Dlatego, że mu Mistyczny pierścionek
 Zdjęli, jak Doży, co zhańbił tyjarę,
 Lub niebieskiemu morzu złamał wiarę;
 Dlatego, że ów pierścień z-frunął w łódkę
 Szpiega, który go zastawia za wódkę,
 A potem z głupią żoną czyta Sennik:
 Pewny, że prawdy nikt mu w twarz nie rzecze,
 Bo Kochanowskich wspomni i uciecze...
 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
 Dlatego! mają dziś Warszawski-Dziennik...
 
 Dlatego - żują klątwę, co nie zamrze,
 Aż znowu święta-księga się od-modli,
 Jota po jocie... i klamra po klamrze -
 Podli!... bo niemi, i niemi, bo podli!
 
 Pisałem au Cabinet de lecture a Paris, 1865


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.