Dojutraszek
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Baleś mię w ten czas nie znał! baleś nie ratował,
- Kiedym w toni kłopotów po uszy bobrował!
Z dalekaś patrzył, jako moja biera padnie;
- Któż wie, jeśliś nie życzył pić mi wody na dnie?
Jeśliś nie mógł zdobyczą całego miec bobra,
- I deska z sąsiedzkiego rozbicia rzecz dobra.
Teraz, widząc na wierzchu z niebezpiecznej tonie'
- Ofiarujesz swe chęci; wierę mniej dbam o nie.
Zawodzi się, kto takich przyjaciół sposobi;
- Łacno o myszkę, łacno o ptaszka do zobi:
Dmuchnie wiatr, aż oboje wraca do natury,
- Ptak oknem leci na dwóe, mysz sie kryje w dziory.
Fortel na złego charta, co tylko do parzy,
- W polu nie chce pościgać: wieśsić, gdzie się zdarzy.