Do Tatr
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Odwiecznych Tatrów strażnice Piastowe!
- Z dawnaście znane, a wiecznieście nowe!
- Choć myśl i oko przy was się upaja,
- Myśl i źrenica wiecznie tutaj gością...
- Z wami przenigdy myśl się nie oswaja,
- Tak nie oswoi się nigdy z wiecznością.
- Bo nie wziąć myślą, co oko zakréśli,
- Ani wziąć okiem, co ogarną myśli,
- Ani was ująć, ni duchem wyświecić,
- Ni w was się wcielić, ni nad was wylecić.
- Tu hardość ducha mierzy się z naturą,
- I rozegrana — bo nikomu górą...
- I gdyby nie lud, co dumne te czoła
- I te przepaści oplątał ścieżkami,
- I prostym zmysłem zaludnił dokoła
- Ten świat w obłokach swoimi gadkami...
- Gdyby nie powieść, co swymi uśmiechy
- Rozjaśnia wasze ponure milczenie -
- Widok ogromu byłby bez pociechy,
- Bo duch pojmuje tylko ducha tchnienie...
- A wy strażnice śniegami świecące,
- Stoicie wiecznie, niemo i surowo,
- I dla tych ludzkich pokoleń milczące,
- Odkąd w was boże skamieniało słowo!