Do Jędrzeja II
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Który mój nieprzyjaciel i człowiek tak srogi
- Trzymał cię po te czasy, Jędrzeju mój drogi,
- Kiedym ja nabarziej, smutny, potrzebował,
- Abyś mię był w mym ciężkim frasunku ratował?
- Serce mi bowiem żarły troski nieuspione,
- Jakie nie leda komu mogą być zwierzone.
- By mi cię wżdy na koniec odesłał był cało,
- Nie tak by mię nieszczęście moje frasowało;
- Ale cię na żal więtszy tak do mnie wyprawił,
- Że i serce, i dusze przy sobie zostawił.
- Co nie wiem, jesli czujesz: ale to czuć prózno,
- Kiedy serce i dusza od człowieka rózno.
- Com się tedy nadziewał pociechy od ciebie,
- To cię sam cieszyć muszę zapomniawszy siebie,
- A lekarstwa inszego nie wiem tej chorobie,
- Jeno gdzieś zgubę stracił, tam jedź po nię sobie.
- A tego się wystrzegaj, byś chcąc serca dostać
- Nie musiał tam na koniec i sam potym zostać.