Do Boginiej
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Bogini, która miłością szafujesz,
- A ludzkie serca według swej frasujesz
- I cieszysz myśli, jesli niewdzięczności
- I ty nie lubisz w uprzejmej miłości,
- Sfolguj mi mało; owa się wyłamię
- Z tej niepobożnej niewolej, która mię
- Tak sfrasowała, że i zdrowia nie mam,
- I o rozumie toż na koniec mniemam.
- Już mię nie wracaj ku pierwszej wolności,
- Bo nie wiem, bych żyć umiał bez miłości.
- Tylko pan inszy niech mi rozkazuje,
- Jednaż ta, co jest uprzejmość, nie czuje.
- A ja, gdy zbędę jarzma tak ciężkiego,
- Na znak twej łaski i ulżenia swego
- Postawię palmę złotą w twym kościele,
- Która ten napis poniesie na czele:
- "Tobie, o można Wenus, jestem dana,
- Żeś zbyć pomogła niewdzięcznego pana".