Biblia Gdańska/Księga Psalmów 73

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Biblia Gdańska - Stary Testament - Księga Psalmów

1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18 - 19 - 20 - 21 - 22 - 23 - 24 - 25 - 26 - 27 - 28 - 29 - 30 - 31 - 32 - 33 - 34 - 35 - 36 - 37 - 38 - 39 - 40 - 41 - 42 - 43 - 44 - 45 - 46 - 47 - 48 - 49 - 50 - 51 - 52 - 53 - 54 - 55 - 56 - 57 - 58 - 59 - 60 - 61 - 62 - 63 - 64 - 65 - 66 - 67 - 68 - 69 - 70 - 71 - 72 - 73 - 74 - 75 - 76 - 77 - 78 - 79 - 80 - 81 - 82 - 83 - 84 - 85 - 86 - 87 - 88 - 89 - 90 - 91 - 92 - 93 - 94 - 95 - 96 - 97 - 98 - 99 - 100 - 101 - 102 - 103 - 104 - 105 - 106 - 107 - 108 - 109 - 110 - 111 - 112 - 113 - 114 - 115 - 116 - 117 - 118 - 119 - 120 - 121 - 122 - 123 - 124 - 125 - 126 - 127 - 128 - 129 - 130 - 131 - 132 - 133 - 134 - 135 - 136 - 137 - 138 - 139 - 140 - 141 - 142 - 143 - 144 - 145 - 146 - 147 - 148 - 149 - 150


[edytuj] Ps 73

1 Psalm Asafowy. Zaisteć dobry jest Bóg Izraelowi, tym, którzy są czystego serca.
2 Ale nogi moje mało się były nie potknęły, a blisko tego było, że mało nie szwankowały kroki moje,
3 Gdym był zawiścią poruszon przeciwko szalonym, widząc szczęście niepobożnych.
4 Bo nie mają związków aż do śmierci, ale w całości zostaje siła ich.
5 W pracy ludzkiej nie są, a kaźni, jako inni ludzie, nie doznawają.
6 Przetoż otoczeni są pychą, jako łańcuchem złotym, a przyodziani okrutnością, jako szatą ozdobną.
7 Wystąpiły od tłustości oczy ich, a więcej mają nad pomyślenie serca.
8 Rozpuścili się, i mówią złośliwie, o uciśnieniu bardzo hardzie mówią.
9 Wystawiają przeciwko niebu usta swe, a język ich krąży po ziemi.
10 A przetoż na to przychodzi lud jego, gdy się im wody już wierzchem leją,
11 Że mówią: Jakoż ma Bóg o tem wiedzieć? albo mali o tem wiadomość Najwyższy?
12 Albowiem, oto ci niezbożnymi będąc, mają pokój na świecie, i nabywają bogactw.
13 Próżno tedy w czystości chowam ręce moje, a w niewinności serce moje omywam.
14 Ponieważ mię cały dzień biją, a karanie cierpię na każdy poranek.
15 Rzekęli: Będę też tak o tem mówił, tedy rodzaj synów twoich rzecze, żem im niepraw.
16 Chciałemci tego rozumem doścignąć, ale mi się tu trudno zdało;
17 Ażem wszedł do świątnicy Bożej, a tum porozumiał dokończenie ich.
18 Zprawdęś ich na miejscach śliskich postawił, a podajesz ich na spustoszenie.
19 Oto jakoć przychodzą na spustoszenie! niemal w okamgnieniu niszczeją i giną od strachu.
20 Są jako sen temu, co ocucił; Panie! gdy ich obudzisz obraz ich lekce poważysz.
21 Gdy zgorzkło serce moje, a nerki moje cierpiały kłucie:
22 Zgłupiałem był, a nicem nie rozumiał, byłem przed tobą jako bydlę.
23 A wszakże zawżdy byłem z tobą; boś mię trzymał za prawą rękę moję.
24 Według rady swej prowadź mię, a potem do chwały przyjmiesz mię.
25 Kogożbym innego miał na niebie? I na ziemi oprócz ciebie w nikim innym upodobania nie mam.
26 Choć ciało moje, i serce moje ustanie, jednak Bóg jest skałą serca mego, i działem moim na wieki.
27 Gdyż oto ci, którzy się oddalają od ciebie, zginą; wytracasz tych, którzy cudzołożą odstępowaniem od ciebie.
28 Aleć mnie najlepsza jest trzymać się Boga; przetoż pokładam w Panu panującym nadzieję moję, abym opowiadał wszystkie sprawy jego.


Arr l.png Ps 72 Ps 73 Ps 74 Arr r.png