Bój pod Węgrowem

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych

Maria Konopnicka


 Na Podlasiu pod Węgrowem
 Wody Liwca płyną,
 Tam się bije dzielny "Sokół"
 Ze swoją drużyną.

 Tam się bije dzielny "Sokół"
 Lecz go Moskwa dusi,
 Jeśli partię ma ocalić,
 To uchodzić musi.

 Musi z jawnej wywieść zguby
 I broń i żołnierzy"
 Lecz kto odwrót ten zakryje,
 Gdy Moskwa uderzy?

 Dwustu zuchów się zebrało
 Z partii na ochotę,
 Idźcie bracia. Już my Moskwie
 damy tu robotę!

 I jak burza tak wpadają
 Na armaty wroga,
 Poszły w popłoch kanoniery,
 Krzyczą "Radi Boga!"

 Myśli Moskwa, że to "Sokół"
 Wziął ich w te obroty,
 Już się walą czarną rzeką
 Te piechotne roty.

 Stoją mężnie młode zuchy,
 Bój się wszczął zajadły.
 Do jednego bohatery
 W owej walce padły.

 Do jednego padły w walce
 Męczeńską drużyną,
 Ale "Sokół" uszedł z swymi,
 Tak tu u nas giną.

 Obcy piewca cześć oddając
 Takiej męstwa sile,
 Nazwał bitwę pod Węgrowem
 Polskie Termopile.

Utwórz książkę